Zakopiańska podróż w czasie. Uczta w starym domu - KUKBUK

Zakopiańska podróż w czasie. Uczta w starym domu

Sto lat temu bywali tu Solska i Witkacy. Od tamtej pory prawie nic się nie zmieniło. Ten sam piec, te same meble, tak samo pachnie drewno. Górale potrafią dbać o tradycję. Ale kiedy poniesie ich fantazja, wiedzą, jak łączyć stare z nowym. Na przykład na talerzu.

Tekst: Aleksandra Karkowska
Zdjęcia: Anna Włoch

Wystarczy skręcić w bok z Krupówek, przejść kilkaset metrów. Wśród drzew stoi piękny drewniany dom w stylu witkiewiczowskim. Od ulicy zaprasza drewniana brama. Dom uroczy, kryty gontem, z drewnianymi płazami ciętymi z najlepszych okazów świerka. I z werandami. Na domu duży napis „Ornak”*. (…)

Kiedyś
Jest rok 1902. Profesor Stanisław Sokołowski, wybitny leśnik, rektor Wyższej Szkoły Lasowej we Lwowie, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, nestor leśnictwa w Polsce, twórca pierwszej opublikowanej koncepcji Tatrzańskiego Parku Narodowego, buduje go dla swojej rodziny. Z żoną Agnieszką z Walczaków (jednego z najstarszych i najbogatszych rodów góralskich) mają pięciu synów: Mariana, Adama, Stanisława, Witolda, Jana, i jedną córkę, Zofię.

Ich dom stoi wówczas samotnie na łąkach poniżej Doliny Białego. Blisko gęstych lasów i wysokich gór. Jest przepiękny, tętni życiem. Dzieci bawią się w chowanego, biegają wokół niego i na pobliskich łąkach. Bywają tu znakomici goście. Między innymi na wypoczynek przyjeżdża Irena Solska. Otaczana gronem wielbicieli, wśród których jest Witkacy. Ale „Ornak” przyciąga przede wszystkim ludzi gór, zauroczonych ogromem i pięknem Tatr. Synowie profesora to prekursorzy górskich wspinaczek, zdobywcy tatrzańskich szczytów. Towarzyszą im chętni doznania wrażeń goście. (…)

Fot. Anna Włoch

Dziś
Dom profesora ma konstrukcję zaczerpniętą z ludowych zakopiańskich chałup, a wnętrze bogate. (…) Drzwi potężne, sosręb, piece kaflowe, na których z górnej półki piecowej wygląda niedźwiedź – charakterystyczny tutaj ornament. (…) W pokojach stoją secesyjne i witkiewiczowskie łóżka, stoły i stołki, toaletki i komody wzorowane na meblach z chłopskiej chaty. To Stanisław Witkiewicz wprowadził ten styl na salony, stoły i stołki z ich ornamentyką pełną leluj i rozet, odpowiednio je udoskonaliwszy. Te, które widzimy w „Ornaku”, to autentyki, pochodzą głównie ze zbiorów rodzinnych.

Śmiało możemy usiąść na jednym z nich. Tu nie znajdziemy tabliczek z napisem „Proszę nie dotykać eksponatów”. Zabytkowe krzesło nadal służy do siedzenia, łóżko do spania. Można, a nawet trzeba z nich korzystać, na tym polega idea pensjonatu historycznego, który prowadzą tu obecni właściciele, Aldona i Tadeusz Klimczakowie z dziećmi. Autentyczne są też drobiazgi – lampy naftowe, książki ze starej biblioteki dziadka Stanisława, naczynia. Dzięki nim ożywa duch bohemy z początku XX wieku… (…)

Fot. Anna Włoch

Złoto w piwnicach
A więc „Ornak” zaprasza. Tak samo jak kiedyś, otwarty na gości, tyle że dziś bardziej oficjalnie, jako pensjonat muzealny. Wyjątkowość tego domu polega na tym, że pomimo różnych zawirowań historii pozostaje nieprzerwanie w rękach jednej rodziny. Od 1902 roku! – Jego konstrukcja pozostała nienaruszona, nie nadano nowych podziałów pomieszczeń czy werand, co pozwoliłoby na przykład wyodrębnić dodatkowe pokoje do wynajęcia. Są cztery i po obecnym remoncie też tyle będzie. Dla komfortu gości wyremontowaliśmy łazienki i kuchnię w przyziemiu – opowiada pan Tadeusz, który kocha ten dom ponad wszystko.

Zawsze czuwały nad nim dobre duchy. Pomogły nawet w sytuacji, kiedy było bardzo ciężko ze spłatą kredytu zaciągniętego na poprzedni remont. Wtedy właśnie, podczas prac w przyziemiu, znaleziono słój ze złotą biżuterią i wek ze złotymi monetami. – Rodzice wspominali czasami o zakopanym skarbie, tak na wesoło. Prawdopodobnie zakopali złoto na początku wojny, ale później zapomnieli, gdzie dokładnie – wspomina pan Tadeusz. – A monety? Nikt z rodziny ich nie pamiętał. Może to zbójnickie złoto? – dodaje z tajemniczym uśmiechem.

Przepisy na dania serwowane w „Ornaku” możecie znaleźć w magazynie „KUKBUK Goście idą” – do kupienia w sklepie KUKBUK-a.


© KUKBUK 2018