Jak łączyć tradycję z nowoczesnością? W Lublinie to potrafią - KUKBUK

Jak łączyć tradycję z nowoczesnością? W Lublinie to potrafią

Jakub Piętkowski, szef kuchni 2 PI ER znany jest z czerpania inspiracji z kuchni regionalnej i prezentowania jej w nowatorskiej formie. Nie może więc dziwić, że właśnie ta restauracja zdobyła pierwsze miejsce w konkursie Miejsce Inspiracji.

Rozmawiała: Zuza Rożek
Pozostałe zdjęcia: materiały prasowe

szef kuchni, lublin, pier 2, miejsce inspiracji

W ramach konkursu Miejsce Inspiracji wyróżnionych zostało kilka wyjątkowych miejsc gwarantujących menu inspirowane kuchnią regionu, ale również promujących historię i kulturę Lublina. Jeśli będziecie odwiedzać to miasto to koniecznie wybierzcie się do jednej z tym restauracji >> MIEJSCE INSPIRACJI 2018

Z czego wynika sukces Waszej restauracji w konkursie Miejsce Inspiracji?

Wiele osób może myśleć, że nasz sukces wynika z pięknej lokalizacji, ale ta lokalizacja po prostu inspiruje nas do tego by promować naszą lokalną kuchnię. Staramy się by lubelskie tradycje kulinarne były przestawione w wielu wymiarach.

Czy ten tytuł dużo dla Ciebie znaczy?

Muszę przyznać, że to było moim marzeniem od wielu lat. Wcześniej pracowałem w innych lubelskich restauracjach i zawsze dążyłem do tego by miejsca zyskały miano Miejsca Inspiracji. Ale to nie tylko mój sukces. To sukces naszego całego zespołu. Od kucharzy po kelnerów czy baristów. Dlatego jestem z niego bardzo dumny.

Skoro o inspiracjach mowa. Co Cię inspiruje w kuchni?

Staram się zawsze iść na całość. Wydaje mi się, że jestem kreatywny i tą kreatywność wykorzystuję w kuchni. Moim „motorkiem napędowym” jest po prostu satysfakcja z gotowania, wymyślania nowych dań i sprawianie, że klienci do mnie wracają.

 

Masz jakiś produkt, bez którego nie wyobrażasz sobie swojej kuchni?

Ostatnio często bazuję na karpiu z Pustelni. Wydaje mi się, że to taki składnik, który na długo zostanie w naszej restauracji. Jest już w drugiej karcie i nie planuję z niego rezygnować. W trzeciej i czwartej pewnie też się pojawi. [śmiech] Za każdym razem staram się wyeksponować go w inny sposób. W każdej karcie pojawia się w innej odsłonie. Zaczęliśmy od fileta z karpia, teraz mamy kaszankę. Poprzeczka stale idzie w górę.

 

W swojej karcie macie dużo pozycji lokalnych, ale nie tylko. Jakie są najpopularniejsze dania w 2 PI ER? Po co najchętniej goście wracają?

Lokalność wygrywa. Najpopularniejsze są chyba nasze pierogi. Mamy pierogi ze wspomnianym karpiem i z kaszanką. Dużą popularnością cieszy się również zupa cebulowa z Goraja, którą serwujemy od początku istnienia restauracji. Wszystkie najpopularniejsze dania są faktycznie związane z Lubelszczyzną. To mnie bardzo cieszy.

Jakie danie powinno być twoim zdaniem wizytówką Lubelszczyzny? Uważasz, że jest jakieś danie lokalne, które zasługuje na więcej uwagi?

Mamy dużą gamę produktów regionalnych, która nie jest jeszcze szerzej znana. Ale moim zdaniem lubelscy restauratorzy powinni lepić więcej pierogów. [śmiech] Oczywiście naszych regionalnych. Ja staram się w każdej karcie mieć co najmniej dwa rodzaje pierogów. Teraz będę szykował pierogi z bobrem, czyli bobem. Pod Lublinem mamy taką miejscowość, która słynie z hodowli bobu. Mamy pyszne sery lokalne i inne produkty lokalne, ale ja jednak stałbym za pierogami.

 

Cały czas starasz się szukać nowych smaków.

Sukcesem jest serwować coś czego nie mają inni. Wszędzie jest świnka puławska czy karp, ale wszystko podlega interpretacji kucharza. Każde danie można podać na różne sposoby, każdy produkt wykorzystać inaczej niż pozostali.

 

Wasza restauracja promuje się jako łącząca tradycję z nowoczesnością. Właśnie w ten sposób to rozumiesz?

Nowoczesna kuchnia jest teraz bardzo popularna, ale nasza siła polega na łączeniu jej z kuchnią tradycyjną. Zależy mi na tym by moja kuchnia była bardziej kreatywna.

pier 2, miejsce inspiracji

Prywatnie też najbardziej lubisz pierogi? Co gotujesz dla siebie?

Bardzo lubię makarony. Mamy do nich słabość z żoną. Ale lubię też tradycyjnego schabowego czy mielonego z buraczkami i ziemniakami.

 

Czyli jednak kuchnia polska wygrywa.

Dokładnie. Mogę też zdradzić, że w nowej karcie będzie schabowy po lubelsku. W mojej nowoczesnej interpretacji – panierowany w słodzie jęczmiennym, z którego powstaje piwo Perła. Chmiel też znajdzie swoje miejsce w nowej karcie.


© KUKBUK 2018