Wódka i owoce. Jak ze smakiem pić koktajle? - KUKBUK

Wódka i owoce. Jak ze smakiem pić koktajle?

Pekka Pellinen po raz pierwszy przyjechał do Polski 29 lat temu. Podróżował wtedy z przyjacielem po Europie. Od 11 lat odwiedza nasz kraj regularnie jako globalny miksolog Finlandia® Vodka. Spotkaliśmy się z nim podczas Festiwalu Wódki i Zakąski, by się dowiedzieć, jak gust Polaków zmienił się na przestrzeni lat i jakie są nowe koktajlowe trendy. Zadaliśmy mu też kluczowe pytanie – czy lubi gotować?

Rozmawiała: Zuza Rożek
Zdjęcia: materiały prasowe

Zacznijmy od tej pompatycznej nazwy. Jesteś globalnym miksologiem. Co to znaczy?

Pozwól, że ja też zacznę od pytania. Czy wiesz, jaka jest różnica między miksologiem a barmanem?

Barman to osoba, która robi drinki według określonych receptur i podaje je gościom. Miksolog jest autorem drinków, kimś, kto tworzy receptury, szuka inspiracji. To osoba, która przywiązuje wagę do jakości i jest pewnego rodzaju badaczem, eksperymentatorem, innowatorem. Mam rację? 

Masz! Ale to nie wszystko! [śmiech]

Co więcej?

Kiedy wchodzisz do baru i widzisz, że za barem pracują cztery osoby, od razu wiesz, która z nich jest miksologiem. Miksolog pracujący za barem zazwyczaj ma dziwną czapkę i brodę. I to jest ta najważniejsza różnica – broda i czapka! [śmiech] A teraz już na serio. Kiedyś byłem barmanem, takie mam zaplecze. Dzisiaj, jako globalny miksolog, zajmuję się głównie tworzeniem receptur, odpowiadaniem na trendy oraz ich kreowaniem. Teraz na przykład pomagam w przygotowywaniu globalnej kampanii reklamowej, która jest właśnie odpowiedzią na prognozy związane z trendami. 

Jako globalny miksolog musisz dużo podróżować.

Finlandia® sprzedawana jest w 140 krajach. Ja współpracuję z oddziałami w 69 z nich. W większości podróżuję do krajów, w których nasza marka ma już dobrą pozycję albo ogromny potencjał. Polska jest jednym z naszych najlepszych rynków. 

Kiedy podróżuję, wszędzie dostrzegam nowe pomysły. Inspiracją może być otoczenie czy wnętrze jakiegoś miejsca. Zwracam uwagę nie tylko na drinki, składniki czy sposób podania, zauważam świeże trendy, inspiracje. Z tego rodzą się pomysły na nowe połączenia. Mam zawsze otwarty „notatnik” w telefonie. Szybko spisuję pomysły, gdy tylko zrodzą się w mojej głowie. Staram się, by nic mi nie umknęło. Czasem robię też zdjęcia.

Poszukujesz nowych smaków w dziedzinie koktajli, a to często łączy się z kuchnią. 

Uwielbiam jedzenie! Moje ulubione danie to tatar wołowy.

Dlatego że idealnie komponuje się z wódką? 

Niestety, nie wszędzie podają wódkę do tatara, [śmiech] a to najlepsza kombinacja z możliwych! Świetnie przyrządzony tatar i lekko schłodzona, dobrej jakości wódka. Perfekcyjne połączenie. Choć bez wódki dobry tatar nadal bardzo mi smakuje. [śmiech]

Pekka Pellinen jako globalny miksolog, zajmuję się głównie tworzeniem receptur, odpowiadaniem na trendy oraz ich kreowaniem (fot. materiały prasowe)

A które fińskie danie najlepiej łączy się z wódką?

Śledź bałtycki i ogólnie ryby. Jestem wędkarzem. Latem korzystam z każdej okazji, by pojechać na ryby. Mam letni domek nad morzem. Gdy tam jeżdżę z rodziną, prawie codziennie mamy świeże ryby na obiad. Wędzimy je na zimno albo na ciepło. Albo po prostu solimy i jemy na surowo. Oczywiście lubimy też ryby z grilla.

Każdy kraj, czasem region, ma swoje ulubione smaki. To z pewnością przekłada się na koktajle, które się w nim serwuje. Zajmujesz się wyłapywaniem trendów i tendencji. Co lubimy w Polsce?

Byłem w Polsce po raz pierwszy 29 lat temu. Podróżowałem wtedy przez wasz kraj pociągiem, z moim przyjacielem.

Od 11 lat współpracuję z marką Finlandia®, więc teraz wracam tu częściej, ale już nie prywatnie, a służbowo. Bardzo lubię te powroty. Widzę, jak przez te lata Polska się rozwinęła, cały kraj zrobił wielki postęp w wielu dziedzinach. Wykształciła się też kultura picia koktajli. W Warszawie mieści się jeden z najlepszych koktajlbarów w Europie.

Kiedy przyjechałem tu po raz pierwszy, Polacy bardzo lubilio słodkie drinki, często używali syropów. Dzisiaj częściej pijecie dobrze zbalansowane koktajle, nieco bardziej kwaśne lub wytrawne. To trend popularny w wielu krajach Europy.

A gust Finów? Różni się od preferencji mieszkańców reszty Europy?

Nieszczególnie. Na pewno używamy dużo jagód charakterystycznych dla Skandynawii. Korzystamy na przykład z maliny nordyckiej, borówek czy rokitnika. To bardzo popularne regionalne składniki naszych koktajli.

Skoroi mówimy o kulturze koktajli i trendach w krajach nordyckich, to zdecydowanie widać, że skupiamy się na własnoręcznie przygotowanych lub zebranych składnikach. idDoceniamy rośliny, które rosną w naszych ogródkach albo w pobliskich lasach. Używamy ich do ozdabiania, robienia soków, syropów lub sięgamy poy świeże produkty. Ten trend  właściwie pochodzi z kuchni. W kuchni kładzie się teraz nacisk na lokalność, a to, co prezentujemy na talerzu, zawsze mocno wpływa na to, co jest podawane w kieliszku.

Ten nacisk na lokalność i korzystanie z naturalnych, świeżych produktów to teraz wiodący trend w Europie?

Można tak powiedzieć. Badamy trendy i z naszych prognoz wynika, że świeże produkty będą jeszcze bardziej popularne. I ta tendencja będzie się przekładała na dobóroi alkoholi. Jeśli korzystamy ze świeżych produktów, dobieramy do nich bardziej neutralne, mocne alkohole jako bazę koktajlu. Dobrym przykładem jest wódka – jeśli wybierzesz mocny alkohol o neutralnym smaku i dodasz do tego świeże owoce, rośliny czy zioła, ich smak zostanie podkreślony. Natomiast jeśli wybierzesz trunki takie jak whisky czy gin, ich ostry, bardzo wyrazisty smak zabije świeżość i aromat składników.

Jest jeszcze jakiś składnik, który będzie zyskiwał na popularności?

Słone i octowe nuty smakowe są  coraz częściej używane przez barmanów.

To nie są smaki, które kojarząy się z koktajlami. Sól kojarzy się chyba głównie z tequilą.

Te smaki są bardzo niedoceniane. Kiedy weźmiesz świeże zioła i trochę je posolisz, to smak i aromat bardzo się rozwiną. Z drugiej strony, jeśli użyjesz jakichś jagód, przykładowo truskawek, i skropisz je kilkoma kroplami balsamico, to nadasz koktajlowi nieco goryczy i kwaśności, które będą kontrastowały ze słodyczą owoców. To piękna kombinacja!

Natomiast jeśli używasz innych owoców, często pasuje do nich ocet jabłkowy albo ocet winny. Choć to trudna sztuka. Trzeba wymierzyć odpowiednią ilość octu, inaczej zniszczy się całą miksturę.

Pekka Pellinen i Markku Raittinen - Master Tester Finlandia (fot. materiały prasowe)

Wódka nie u wszystkich budzi dobre skojarzenia. Czy jest jakiś stereotyp związany z wódką, który chciałbyś zmienić?

W Rosji – w Polsce chyba też – niektórzy traktują picie wódki jako plan na wieczór. Nie chciałbym, by picie tego trunku było sposobem spędzania czasu prowadzącym do upojenia. To jest ten rodzaj picia wódki, który mi się nie podoba.

Wódka może być częściąwo czasu spędzanego w dobrym towarzystwie. Ten trunek może być świetnym dodatkiem do tatara i innych przystawek, a nawet dań głównych. Wódka powinna być częścią wieczoru, dodatkiem, ale nie celem samym w sobie. Nie musisz pić wódki całą noc, możesz spróbować innych alkoholi czy koktajli. A przede wszystkim cieszyć się towarzystwem, atmosferą. Celebrować ten czas, zamiast celebrować sam alkohol. [śmiech]

W Rosji, ale także w Polsce, wciąż pokutuje  kojarzenie wódki z mocnym alkoholem słabej jakości. Przy czym wiele osób, które próbowały wódki, źle ją kojarzy, bo podano im alkohol o złej temperaturze albo faktycznie był to trunek z najniższej półki.

W Polsce jednak szanujecie wódkę. Dlatego bardzo dobrze się tu czuję. Skupiacie się na tym, co jest w butelce, a nie na tym, jak wygląda.

Rozmawialiśmy o tym, że dużo podróżujesz, ale starasz się weekendy spędzać w domu. Co robisz, gdy masz okazję być w domu?

Odpowiedź ci się spodoba – gotuję. [śmiech] Mam trzy grille w ogródku.

Szeroko się uśmiechasz, gdy mówisz o swoich grillach.

Naprawdę? [śmiech] Gotowanie to jedno z moich hobby. Ale jestem bardzo powolnym kucharzem. Kiedy przykładowo obieram marchewki, w tym yczasie czytam jeszcze magazyn. [śmiech] Nie koncentruję się jedynie na gotowaniu, choć bardzo to lubię.

Gdybyś miał stworzyć drink inspirowany twoim domem, jak by smakował?

Musiałby smakować surowym mięsem! To pierwszy aromat, którzy przyszedł mi do głowy. [śmiech]

Mam dwa ulubione drinki. Pierwszy to Wódka Martini, najtrudniejszy koktajl na świecie. Składa się z tylko dwóch składników: wódki i wytrawnego wermutu. Przy takich proporcjach nie możesz nic ukryć. Jeśli szkło nie jest odpowiednio schłodzone – zepsułeś koktajl. Jeśli w szkle jest woda – zepsułeś koktajl. Jeśli shaker nie jest odpowiednio schłodzony – zepsułeś koktajl. Jeśli nie masz idealnego lodu – zepsułeś koktajl! Na świecie jest tylko kilka barówe, w których go zamawiam, kilku barmanów, którzy wiedzą, jak zrobić ten koktajl idealnie.

dDrugi mój ulubiony koktajl to gazpacho. Tak, tak – zupa pomidorowa na zimno. iIdealne gazpacho i do tego shot Finlandii®… perfekcyjna Krwawa Mary!

Te drinki mogłyby odzwierciedlać smak twojego domu?

Smak mojego domu musiałby być nieco bardziej słony, mięsny. W domu często dodaję słonej nuty do mojego Wódka Martini. Zazwyczaj używam dwóch łyżek zalewy z oliwek. Wtedy mikstura nabiera słonego posmaku. To moja wersja bulionu wołowego. [śmiech]


© KUKBUK 2018