Sięgać po złoto, przekraczać granice, być zdrową egoistką. Dziewczyny, to wszystko wypada! - KUKBUK

Sięgać po złoto, przekraczać granice, być zdrową egoistką. Dziewczyny, to wszystko wypada!

Dziewczyńska moc nie ma granic. Ulubione bohaterki życia codziennego opowiadają, jak wyglądała ich droga do życia z pasją. Czytamy dla was fragmenty książki „Ada, to wypada”!
Sylwia Stano Zofia Karaszewska

Marta Dymek: Ada, to wypada… przyprawiać po swojemu.

Być kucharką? To w ogóle nie przychodziło Marcie do głowy! Dorośli ciągle powtarzali, że praca musi być prestiżowa. Czyli ważna i poważna. Od „fanaberii” jest czas wolny. Marta studiowała więc na uniwersytecie, jeździła na konferencje naukowe i zdobywała nagrody. Bardzo dużo czasu zajęło jej zrozumienie, że najbardziej cieszy ją gotowanie. Odkryła, że talentem może być piękny głos, dar szybkiego rozwiązywania zagadek matematycznych, ale też łatwość łączenia składników w pyszne dania, a potem pisanie o tym na blogu i prowadzenie programu w telewizji*.

Przygoda Marty Dymek z gotowaniem zaczęła się w liceum. Eksperymentowanie i tworzenie przepisów wydawało jej się fascynujące. Można nie mieć prawie nic, ale w krótkim czasie stworzyć coś pysznego i nakarmić siebie oraz innych. Wystarczy kilka prostych składników i umiejętne ich połączenie, a z nudnej papki, której nie lubiła jeść jako dziecko, powstaje owsiankowa uczta – na przykład chałwowa z jagodami albo dyniowa z orzechami i syropem klonowym.

Przepisy, które tworzy, są wegańskie. To znaczy, że w jej kuchni nie wykorzystuje się żadnych produktów zwierzęcych. Ani mięsa, ani sera, ani jajek. Marta Dymek tak kocha warzywa, że nawet nosi fryzurę „na cebulę”! Choć najbardziej lubi bakłażany. Mięsa natomiast nie lubiła jeść od dziecka. Nie rozumiała, dlaczego jedne zwierzęta kochamy, a inne zjadamy. Teraz stara się tak wymyślać potrawy, żeby były pyszne i bezmięsne. I żeby ludzie mogli z łatwością podjąć wybór, który przyczyni się do pozytywnej zmiany – dla planety i dla środowiska.

Na moim etui na telefon jest napisane „Eat no harm”, czyli „Nie krzywdź jedzeniem”. Nie da się nikogo skrzywdzić pyszną owsianką z czekoladą, daktylami i malinami. No, chyba że zabraknie dokładki.

Irena Eris: Ada, to wypada… dbać o siebie.

 Każda z nas chce wyglądać ładnie. W swoich oczach i w oczach innych. To naturalne. Jeśli wiemy, że dobrze wyglądamy, daje nam to odwagę do działania. Irena Eris jako młoda dziewczyna miała poważne problemy z cerą. Trądzik na twarzy spędzał jej sen

z powiek. Chodziła do lekarzy, dermatologów i kosmetyczek. Nikt nie potrafił jej pomóc. Od pewnej kosmetyczki usłyszała: „Dziecko, jaką ty masz nieładną skórę!”. Myślała, że ze wstydu zapadnie się pod ziemię. Dobrze sobie zapamiętała ten moment…

Irenę zawsze interesowała przyroda, lubiła czytać o roślinach i ich właściwościach. Kiedy nie dostała się na medycynę, postanowiła studiować farmację, czyli naukę o lekach. Dziś cieszy się, że tak ułożyło się jej życie – uważa, że to był łut szczęścia, z którego zrobiła dobry użytek. Zauważyła, że na polskim rynku brakuje dobrych kremów. Marzyła o tym, by tworzyć kosmetyki dopasowane do poszczególnych typów cery – aby jak najskuteczniej pomagały kobietom. W małym laboratorium stworzyła swój pierwszy krem półtłusty. Później przez wiele lat małymi kroczkami budowała swoją firmę. Skąd u niej taka siła? Dr Eris mówi, że to dzięki marzeniom, pasji i wykształceniu. Warto się uczyć, bo wykształcenie daje niezależność, wolność wyboru i poczucie własnej wartości. Pomaga spełniać nasze marzenia.

Dziś dr Irena Eris jest właścicielką kosmetycznego imperium, jej kremy zyskały popularność na całym świecie, nawet nad Zatoką Perską. Prowadzi również sieć Kosmetycznych Instytutów i hoteli, w których dba o zdrowie i urodę gości. Obiecała sobie, że nigdy żadna dziewczynka ani kobieta nie usłyszy tam takiej przykrej uwagi, jaką ona usłyszała w młodości.

Patrz, co los Ci przynosi. Podejmij ryzyko! Trzeba próbować, bo jak się nie spróbuje, to można przegapić swoją szansę. Szczęśliwe zbiegi okoliczności ułatwiają nam pewne rzeczy, ale samo szczęście nie załatwi sprawy. Odważ się i nie poddawaj!

przepis na szczęście

Katarzyna Miller: Ada, to wypada… być zdrową egoistką.

Jako dziecko Kasia dużo chorowała. Pewnego razu, leżąc w szpitalu, czytała kryminał o detektywie, który stosował metody behawioralne. W przypisie znalazła informację o tym, co to znaczy. Behawioryzm to metoda psychologiczna polegająca na badaniu człowieka poprzez obserwację jego zachowań. Zgodnie z przeciwnym podejściem nazywanym introspekcją bada się wnętrze człowieka – skupia się uwagę na jego uczuciach i emocjach. Kasia od razu pomyślała, że jej odpowiadałby ten ostatni sposób. Zawsze interesowali ją ludzie i to, co się w nich dzieje. Tak po raz pierwszy zetknęła się z psychologią.

Dziś Katarzyna Miller jest psycholożką i psychoterapeutką. Dzięki rozmowom pomaga swoim pacjentom odkryć i nazwać uczucia i emocje. Uczy ich tego w ramach terapii, czyli cyklu spotkań, podczas których rozmawia z nimi o tym, co ich martwi. Pomaga ludziom żyć szczęśliwie i w zgodzie z sobą. Ją samą oprócz psychologii fascynowały też zawsze filozofia i aktorstwo. Wszystkie związane z tymi dziedzinami marzenia spełniła. Studiowała filozofię, a aktorką, jak sama mówi, jest na co dzień: ma wielką łatwość występowania przed ludźmi i opowiadania. Czerpie z tego radość.

Kiedy nie wiesz, co ze sobą zrobić – oddech. Kiedy źle się czujesz – oddech. Kiedy się wściekasz – oddech!

Codzienna terapia Katarzyny Miller

 Oddychaj!

Kiedy oddychamy w sposób uważny, uspokajamy myśli, resetujemy głowę i wchodzimy w najgłębszy kontakt z sobą. Bardzo zdrowy i bardzo potrzebny.

Bądź feniksem

Coś nie wyszło? Trzeba to opłakać i iść dalej. Jak feniks, ptak, który odradza się z popiołów, Ty też zacznij od nowa. Ale pamiętaj: opłakać porażkę! Nie można udawać, że nic się nie stało.

Bądź zdrową egoistką i słuchaj siebie

Czasem wypada być egoistką, czyli zadbać o swoje dobro, kiedy ktoś mu zagraża, i zaufać samej sobie. Znasz takie powiedzenie: złość piękności szkodzi? To bzdura! Uczucia niczemu nie szkodzą, wszystkie uczucia są dobre. Na przykład jeśli kogoś nie lubisz, to wcale nie musi być złe. To Cię po prostu uczy dokonywania wyboru. Wskazuje, z kim chcesz się zadawać, a z kim nie. To twoja decyzja.

ada

* Fragment książki „Ada, to wypada” Zofii Karaszewskiej i Sylwii Stano z ilustracjami Ady Buchholc.


© KUKBUK 2018