Co zjeść w pracy? Przepisy na lunchbox

Lunchbox na każdy dzień. Jedzenie na wynos to trend, który rośnie w siłę!

Najczęściej produkty o danej barwie odzwierciedlają aktualną porę roku. Zimą w pojemniku króluje biel, wiosną róż, latem czerwień i zieleń, jesienią zaś odcienie czerwieni i złoto. Poznajcie bento– japońską sztukę przygotowywania lunchboxów*.

tekst: Malwina Bareła
fot. Malwina Bareła i Wojciech Sabat

Bento to wywodzący się z tradycji japońskiej posiłek serwowany w pudełku. Zazwyczaj składa się on z porcji ryżu/makaronu, mięsa/ryby, a także warzyw i owoców. Japończycy przygotowują je samodzielnie w domu lub kupują w specjalnych sklepach i na stacjach kolejowych. […] Może brzmi to nieprawdopodobnie, ale każdego dnia sprzedaje się około 12 milionów bento! […]

Skoro bento jest posiłkiem serwowanym w pudełku, to co odróżnia je od zwykłego lunchboxu? W komponowaniu bento dużą wagę przykłada się do wyglądu zawartości pudełka. Posiłek ma być atrakcyjny wizualnie, w końcu jemy także oczami. Istotne jest zarówno staranne ułożenie produktów w pojemniku, jak i użycie odpowiednich kolorów. Najczęściej produkty o danej barwie odzwierciedlają aktualną porę roku. Zimą w pojemniku króluje biel, wiosną róż, latem czerwień i zieleń, jesienią zaś odcienie czerwieni i złoto. Bento stanowi odbicie zmieniającej się przyrody. Równie ważny jest smak przygotowanych potraw, w końcu jedzenie ma nie tylko ładnie wyglądać, ale i dobrze smakować. […]

Produkty do bento kroi się w porcje na „jeden kęs”. Nie wkłada się do pudełka wielkiego kotleta, a dzieli go na mniejsze kawałki. Dzięki temu bento można zjeść w każdym miejscu, wystarczy wziąć do ręki pudełko i widelec/pałeczki. To bardzo praktyczne rozwiązanie, które przy okazji pozwala na o wiele ciekawsze rozmieszczenie produktów w pojemniku. Samo jedzenie układa się ściśle, aż pod samą pokrywkę, co sprawia, że produkty nie przemieszczają się w trakcie transportu. Po otwarciu posiłek w dalszym ciągu wygląda atrakcyjnie.

Bentowanie wciąga

Bentowanie wciąga i daje mnóstwo frajdy. Z perspektywy czasu zauważycie, że zabieranie ze sobą jedzenia w pudełku ma na Was pozytywny wpływ. A dlaczego właściwie bento jest takie fajne?

  1. Bento jest zdrowe

Bento to pierwszy krok do przejścia na zdrowszy tryb życia. Jak często czytacie etykiety gotowych produktów? Jeśli rzadko, to zdecydowanie Was do tego zachęcam. Niejednokrotnie coś, co na pierwszy rzut oka może wydawać się zdrowe (np. zbożowy batonik), tak naprawdę niewiele wspólnego ma ze zdrowym odżywianiem. Przygotowując posiłki samodzielnie w domu, mamy pewność, co dokładnie się w nich znajduje. Wiemy, że to, co gotujemy, jest wykonane ze świeżych i dobrej jakości produktów. Kupując gotowce w sklepie lub barze, nigdy nie wiemy, co tak naprawdę jemy.

  1. To świetny sposób na niemarnowanie żywności

Resztki z codziennych posiłków, napoczęte warzywa i owoce – to wszystko może wylądować w Waszym pojemniku. Ile razy zdarzyło Wam się ugotować zbyt dużą ilość ryżu lub ziemniaków do obiadu? Na pewno nie raz. Wystarczy kilka minut, by z takiej bazy przygotować smaczną i pożywną sałatkę na wynos. Jak w kreatywny sposób wykorzystać resztki, przeczytacie w rozdziale o niemarnowaniu żywności.

  1. Pomaga w oszczędzaniu

Chyba nie muszę Was przekonywać, że posiłki własnoręcznie przygotowane w domu są o wiele tańsze aniżeli gotowe potrawy kupowane w sklepach i restauracjach. Jeśli dołożymy do tego bazowanie na sezonowych warzywach i owocach oraz rezygnację z półproduktów, wówczas szybko zauważymy, że nasze wydatki na jedzenie zmaleją. Większa zawartość portfela to bardzo przyjemny efekt uboczny bentowania.

  1. Jesz, gdzie tylko chcesz

Bento możecie zjeść tam, gdzie chcecie. Tu nic Was nie ogranicza. Potrzebujecie jedynie widelca lub pałeczek. Produkty w bento są już pokrojone na „jeden kęs”, nie trzeba więc używać noża. Możecie zjeść je w aucie, w pociągu, na siłowni, na kocu piknikowym lub przy biurku w trakcie przerwy w pracy. Nie potrzebujecie nawet stołu, wystarczy, że weźmiecie pojemnik w rękę. […]

  1. Służy dobru naszej planety

Codzienne pakowanie jedzenia do bento to także dbanie o środowisko. Dzięki temu minimalizujemy zużycie jednorazowych opakowań, w tym przede wszystkim plastikowych woreczków i folii spożywczej, w które zazwyczaj pakuje się kanapki. Ten podpunkt jest mi szczególnie bliski, sama bowiem na co dzień staram się ograniczyć ilość produkowanych odpadów, szczególnie tworzyw sztucznych. Warto się zastanowić, zanim po raz kolejny kupimy jednorazowe sztućce, woreczki śniadaniowe lub wodę w butelce PET.

  1. Pomaga zadbać o samego siebie

Ten punkt zostawiłam na sam koniec, choć moim zdaniem jest najważniejszy i zbiera wszystkie poprzednie w całość. Bento to przede wszystkim dbanie o samego siebie – o swoje zdrowie, dobre samopoczucie, relacje z bliskimi. Kiedyś jedna z moich czytelniczek napisała bardzo mądrą rzecz: „Najważniejsze jest to, aby polubić siebie. […] tylko wówczas, gdy motywacją będzie szczera, prawdziwa chęć zadbania o siebie samego, przygoda z lunchboxami będzie długa, pomyślna i niezwykle smaczna”.

Jak wybrać odpowiedni pojemnik?

Gdy zaczynałam swoją przygodę z bento, na polskim rynku wybór pudełek był dość mały. W ciągu prawie 6 lat wszystko zmieniło się diametralnie. Widać, że coraz więcej osób jest zainteresowanych tematem lunchboxów i bento. Zarówno stacjonarnie, jak i w sklepach internetowych możemy wybierać spośród przeróżnych wzorów i rodzajów pojemników. Eleganckie dla bizneswoman, kolorowe dla nastolatek, w kształcie maneki neko dla miłośników Japonii. Każdy znajdzie coś dla siebie.

  1. Japońskie pojemniki na bento

Klasyczne japońskie pudełka na bento są zazwyczaj dwupoziomowe, dzięki czemu można oddzielić poszczególne elementy posiłku. Oba poziomy łączy się przy pomocy gumki, która spina całość. Same pojemniki są proste i jednocześnie eleganckie, nierzadko pięknie zdobione. Do wyboru mamy także bento z wzorami, odnoszącymi się do kultury japońskiej lub kultury popularnej (np. bento w kształcie Dartha Vadera dla fanów „Gwiezdnych wojen”). W większości przypadków bento japońskie nie jest szczelne.

  1. Pudełka z przegródkami

Osobiście lubię pudełka z przegródkami. Pozwalają one na oddzielenie poszczególnych elementów posiłku. Jeśli lubicie różnorodne posiłki, chcecie zabierać ze sobą przekąski, świeże owoce i warzywa do pochrupania, to taki pojemnik sprawdzi się idealnie. Przy zakupie zwróćcie uwagę na to, czy przegródki stykają się z pokrywką pudełka. Jeśli pomiędzy przegródką a wieczkiem będzie szpara, drobne produkty przy nieodpowiednim transporcie będą się przemieszczać pomiędzy komorami. Fajnym rozwiązaniem są też lunchboxy, które mają wyjmowane przegródki. Możemy wówczas dowolnie je personalizować, zabierając ze sobą wybrane elementy. To też istotna kwestia, gdy podgrzewamy jedzenie. Możemy włożyć do mikrofalówki mięso i ryż, a surówkę odłożyć na bok. Pojemniki z przegródkami są zazwyczaj jednopoziomowe, choć nie jest to regułą.

  1. Pudełka dwupoziomowe

To lunchboxy inspirowane japońskim bento, cieszące się sporą popularnością na całym świecie. Dwa poziomy są najczęściej łączone przy pomocy gumki lub opuszczanych klipsów. Przy tego typu pudełkach zwróćcie uwagę na to, jak mocowane są pokrywki poszczególnych pięterek. Po odwróceniu zamkniętego pięterka do góry nogami powinny pozostać na swoim miejscu. Najlepiej, by były wyposażone w silikonową uszczelkę. Czasem takie pudełka mają dodatkowo przegródki.

  1. Pojemnik na sałatkę

Must-have każdego miłośnika lekkich sałatek na bazie zieleniny. Idealny pojemnik na sałatki powinien posiadać przegródkę lub pięterko. Możemy tam umieścić warzywa o sporej ilości soku, np. pomidory, od których zamokłaby sałata, lub produkty mające pozostać chrupiące, np. grzanki. Oczywiście nie może też zabraknąć małego, w 100% szczelnego pojemnika na dressing.

  1. Pojemnik na zupę lub owsiankę

Takie pojemniki muszą być w 100% szczelne. Moim zdaniem najlepiej sprawdzają się zakręcane lunchboxy w kształcie kubka lub termosy obiadowe. Fajnym rozwiązaniem jest dodatkowa przegródka, do której możemy wsypać produkty, które mają pozostać suche i chrupiące, np. grzanki lub prażone ziarna.

  1. Pojemniki silikonowe

Lunchboxy wykonane z silikonu mają zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Osobiście za nimi nie przepadam, ponieważ mogą się zapadać przy nieodpowiednim transporcie lub niecałkowitym wypełnieniu. Zawsze należy je kłaść na samej górze torby i niczym nie przygniatać. Silikon dodatkowo dość szybko się brudzi. Jednak ich plusem jest możliwość złożenia pudełka po skończonym posiłku.

  1. Pojemniki ze stali nierdzewnej

To kolejna propozycja dla osób, które unikają tworzyw sztucznych. Należy jednak pamiętać o tym, że o ile do lunchboxu ze stali nierdzewnej można zapakować gorące jedzenie, to nie zawsze można tego typu pojemniki wkładać do mikrofalówki. Warto zwrócić uwagę na typ stali, z której wykonano pojemnik. Najlepsza jest ta z oznaczeniem 18/8 lub 18/10.

  1. Pojemniki szklane

To dobre rozwiązanie dla osób, które starają się ograniczyć przedmioty z tworzywa sztucznego w swoim otoczeniu. Ich minusem jest niestety spora waga oraz ryzyko stłuczenia w trakcie nieuważnego transportu. Jaki pojemnik wybrać, aby uniknąć niechcianego wypadku? Przede wszystkim powinien to być lunchbox z hartowanego szkła. Ciekawym i praktycznym rozwiązaniem jest też silikonowy ochraniacz, który dodatkowo zabezpiecza szkło przed uszkodzeniami. Szklane pojemniki mają sporo zalet. Można używać ich nie tylko w mikrofalówkach i zmywarkach, ale i w piekarnikach. Są odporne na zarysowania i wygodne w czyszczeniu.

  1. Pojemniki składane

Takie pudełka po opróżnieniu zawartości można w łatwy sposób złożyć, dzięki czemu zajmują o wiele mniej miejsca w torbie. Składane pojemniki mogą być wykonane z silikonu lub plastiku. Plusy i minusy tych pierwszych opisałam kilka akapitów wcześniej. Plastikowe lunchboxy są bardziej stabilne i wytrzymałe aniżeli te wykonane z silikonu, co jest ich niewątpliwą zaletą.

  1. Pojemniki z wkładem chłodzącym

Pojemniki te mają na celu wydłużenie świeżości potraw, a to dość istotne, szczególnie wtedy, gdy temperatury na zewnątrz są wysokie. Przede wszystkim pamiętajcie, że taki wkład musi być oddzielony od samej potrawy, np. osobnym pięterkiem, kratką z tworzywa sztucznego itp. W przeciwnym razie skraplająca się na wkładzie woda będzie rozmiękczać potrawy. Jeśli więc chcecie bezpośrednio na takim wkładzie położyć kanapkę, wcześniej ją w coś zapakujcie.

Akcesoria do bento

Macie już ogromne pokłady chęci do bentowania. Kupiliście nawet swoje pierwsze pudełko na jedzenie. Można iść o krok dalej i zaopatrzyć się w wybrane akcesoria do bento. Oczywiście nie jest to must-have, ale część z nich na pewno warto z czasem nabyć.

Być może przydatne dodatki macie już w swojej kuchni. Przydadzą się wykałaczki, silikonowe foremki na muffiny, foremki do ciastek, latem zaś wkłady chłodzące. Tego typu produkty bez problemu kupicie stacjonarnie. Jeśli jednak będzie Wam zależeć na bardziej specjalistycznych produktach, np. widelczykach do bento lub japońskich chustach do pakowania pojemników, najlepiej poszukajcie tego typu produktów w internecie.

Ozdobne widelczyki do bento

W sklepach internetowych można zamówić miniwidelczyki, które służą do ozdabiania. Wystarczy, że tu i ówdzie wbijemy taki widelczyk, i nasze danie wygląda od razu ładniej. […] Tego typu produktów szukajcie na Amazonie lub w zagranicznych sklepach internetowych.

Silikonowe foremki na muffiny

Niepozorne foremki na babeczki doskonale sprawdzą się jako przegródka w Waszym pojemniku na lunch. Można je kupić w różnych kształtach – od klasycznych okrągłych po serduszka, gwiazdki czy nawet misie.

Foremki silikonowe dobrze sprawdzą się do transportu warzyw, które mają dużo soku, np. pomidorów, lub drobnych przekąsek typu orzechy, nieduże owoce. Można je wykorzystać zgodnie z ich przeznaczeniem i zapakować do lunchboxu słodką babeczkę, jajeczną minifrittatę lub pieczoną owsiankę […].

Małe buteleczki na sos

W sklepach z produktami azjatyckimi można zakupić małe szczelne buteleczki na sos sojowy. Takie buteleczki dość często dołączone są do zestawu z gotowym sushi. Bardzo dobrze sprawdzają się jako pojemnik do transportu wspomnianego sosu. Nie nadają się do przenoszenia dressingu ze względu na kształt butelki i brak możliwości dokładnego domycia resztek tłuszczu. […]

Wykałaczki

W bento sprawdzają się zarówno zwykłe drewniane wykałaczki, jak i plastikowe ozdobne. Możemy przy ich pomocy przygotować koreczki, spiąć naleśnikowe roladki lub zawijasy z tortilli. Sama często na takie drewniane wykałaczki nadziewam mięso i warzywa, a potem piekę. Takie miniszaszłyki idealnie sprawdzają się w bento.

Foremki na jajka

Przy pomocy tego typu foremek możemy nadać wybrany kształt świeżo ugotowanemu jajku. Na rynku dostępne są foremki z przeróżnymi wzorami – misie, zajączki, kwiaty i wiele innych. Do wody podczas gotowania warto dodać odrobinę sody oczyszczonej, aby łatwiej można było obrać jajka. Po obraniu jeszcze ciepłe jajko wkłada się do foremki i zamyka w niej. Foremkę odstawia się na kilkanaście minut, a następnie wyjmuje jajko w pożądanym kształcie. Tego typu foremki najczęściej przeznaczone są na jajka rozmiaru S lub M.

Zakręcane pojemniki na sosy i dodatki

Małe pojemniki na sos są często sprzedawane w zestawie z lunchboxem (np. z pojemnikiem na sałatkę). Można je także zamówić oddzielnie. Przydają się szczególnie do transportu dressingu, ketchupu, musztardy bądź innego ulubionego sosu. Do większych pojemników można zapakować porcję jogurtu lub konfitury. Najlepiej sprawdzają się pojemniki zakręcane, które zazwyczaj są w 100% szczelne, choć nie jest to regułą. Zwróćcie szczególnie uwagę, czy taki pojemnik na sos posiada uszczelkę.

Przegródki

Jeśli dany pojemnik nie posiada przegródek, można dokupić do niego specjalne foremki. Szczególnie dobrze sprawdzają się przegródki wykonane z silikonu, które wykorzystuje się też do gotowania na parze lub pieczenia.

Wkłady chłodzące

To nieodłączny element torby na lunch. Można je kupić w prawie każdym markecie za niewielką cenę. Czasem takie wkłady są już dołączone do lunchboxu. Do wyboru mamy duże i małe, sztywne wkłady z tworzywa sztucznego, oraz takie w postaci żelowych woreczków. Do torby na lunch najlepiej włożyć 2-3 sztuki. Wydłuży to świeżość potraw znajdujących się w pojemniku. […]

Sztućce

Dość często sztućce są już dołączone do lunchboxu. Najczęściej jest to zestaw: widelec, nóż i łyżeczka. Czasem trafiają się hybrydy typu łyżko-nóż, widelco-nóż. Nie są one zbyt wygodne w użyciu, ale to już kwestia przyzwyczajenia i konkretnego modelu. Z doświadczenia wiem, że do jedzenia z pudełka wystarczy jedynie widelec i ewentualnie łyżeczka. Potrawy wymagające krojenia najlepiej pokroić przed zapakowaniem do pojemnika. Jest to o wiele wygodniejsze także na etapie samego jedzenia.

Można również korzystać ze sztućców jednorazowych. Te są jednak mało praktyczne, bo łatwo się łamią. Dodatkowo większość takich sztućców zawiera szkodliwe BPA (bisfenol A). Z czasem okaże się też, że ich cena zacznie przewyższa koszt zakupu zestawu sztućców przeznaczonych do lunchboxu. Niektóre firmy mają w swoim asortymencie także składane pałeczki do sushi i składane klasyczne sztućce, które zajmują mniej miejsca w pojemniku. Odradzam jedzenie przy pomocy zwykłych metalowych sztućców, ponieważ bardzo szybko porysuje się wnętrze pojemnika. Uszkodzenia na powierzchni plastiku mogą powodować migrację szkodliwych substancji pomiędzy tworzywem sztucznym a pokarmem, szczególnie w trakcie podgrzewania posiłku.

 

* Fragment książki „Lunchbox na każdy dzień. Przepisy inspirowane japońskim bento”.

Malwina Bareła. Autorka bloga „Filozofia smaku”, w swoim życiu kieruje się japońską filozofią bento. Wie, że jesteśmy tym, co jemy, a jedzenie przygotowujemy nie tylko dla żołądka, ale również dla oczu.


© KUKBUK 2018