Książki kulinarne, które zmieniają życie – Piotr Kucharski - KUKBUK

Książki kulinarne, które zmieniają życie – Piotr Kucharski

Kucharz, piekarz i zapalony ogrodnik. Od ośmiu lat prowadzi kącik kulinarny w telewizji śniadaniowej, wydał trzy książki: o wypiekach i miejskim farmingu. Co czyta w wolnych chwilach?

Tekst: Laura Osęka

piotr kucharski

Laura Osęka: Jakie książki kucharskie najbardziej cię w życiu zainspirowały?

Piotr Kucharski: Jak nietrudno się domyślić, prześledziwszy moją historię, jest to „Chleb” Jeffreya Hamelmana, „Tartine” Chada Robertsona i wszystkie słodkie książki Erica Lanlarda. To także traktujący o warzywach „Ogród pełen smaków” Jamesa Wonga. Często zaglądam do książek i czasopism w poszukiwaniu inspiracji, mam trochę dosyć przeglądania stron internetowych. Patrzę przede wszystkim na zdjęcia, bo przepis bez ilustracji to nie to samo. Lubię książki, w których jest bardzo dużo fotografii. Nawet badania mówią, że ludzie generalnie nie zauważają przepisów bez zdjęć, to obrazki sprawiają, że ma się ochotę zatrzymać na danej stronie i przetestować przepis.

L.O.: Pamiętasz pierwszą książkę, z której coś ugotowałeś?

P.K.: Piekłem ciasta z książki z biblioteczki mojej mamy. To były „Ciasta, ciastka, ciasteczka” Jana Czernikowskiego. Bardzo często z niej korzystałem. Pamiętam, że musiałem wczytywać się dokładnie w przepisy, by wiedzieć, co zrobić. Nie przypomina współczesnych książek kucharskich, a była wydawana przez kilkadziesiąt lat. Wiele przepisów z niej stosuję do dzisiaj. Pierwsze rzeczy, które robiłem, to były ciasta. Co ciekawe, piekł z niej także mój brat.

L.O.: Co teraz czytasz?

P.K.: Znowu, od początku, Hamelmana, bo to najważniejsza książka w moim życiu. Wciąż mnie inspiruje, ciągle znajduję tam coś ważnego, uzupełniającego wiedzę o pieczeniu chleba. Takie kompendium, bez którego trudno byłoby mi się obyć.

Przeglądam też książki ogrodnicze, bo liczę na to, że znajdę jakieś warzywa czy zioła, których nie znam. Czytam sezonowo. Mam dużo książek, kiedyś kupowałem je nałogowo. Ostatnio dostałem „Persianę” Sabriny Ghayour – jest niezwykle inspirująca. Często zaglądam do książek Marty Dymek i „Mojej kuchni w Paryżu” Davida Lebovitza.

Jeffrey Hamelman, „Chleb”

Autor rozumie chleb jak nikt. Napisał tę książkę z myślą zarówno o odbiorcy profesjonalnym, jak i domowych piekarzach – receptury bowiem są skonstruowane tak, że można zrobić albo 20-30 identycznych wypieków w piekarni, albo 1-2 sztuki w domu. W tym inspirującym wydawnictwie znajdziemy przepisy chyba na wszystkie możliwe wypieki. Autor, prawdziwy profesjonalista i pasjonat, doskonale tłumaczy techniki i triki piekarnicze. I choć zdjęcia nie rzucają na kolana, akurat w tej pozycji nie mają większego znaczenia.

chleb ksiazka

© KUKBUK 2018