Haft w Polsce i Europie. Skąd wzięła się tradycja zdobienia ubrań?

Kreski i krzyżyki. Romby i ślimacznice. W haftowanej otulinie

Na początku czerwone, niebieskie, zielone i czarne. Potem wielokolorowe. Z lnu, wełny, u bogatszych z jedwabiu. Dzisiaj haft jest nie tylko zdobieniem, ale także swego rodzaju znakiem rozpoznawczym osoby, która ma go na ubraniach.

tekst: Kinga Czerwińska
zdjęcia: Dmitry Komissarenko

Zdobienie odzieży jest jedną z najstarszych umiejętności ludzkości. Wynikało zarówno z potrzeb estetycznych, jak i użytkowych, związanych z koniecznością wzmocnienia łączeń tkaniny, z której powstawały poszczególne części garderoby. A także zabezpieczenia jej przed strzępieniem. Haft zatem umieszczano najpierw wzdłuż krawędzi ubrania oraz w miejscach zszycia poszczególnych elementów. Dlatego najstarsze kompozycje ornamentalne miały układy pasowe. Ten reliktowy charakter haftu zachował się głównie w górach, dokąd wszelkie nowinki i mody docierały najwolniej. Potwierdzają to choćby stroje górali w Austrii, Szwajcarii, Skandynawii, a w Polsce – górali z Beskidu Śląskiego*.

Z czasem zdobienia nabrały autonomicznego charakteru – gdy w efekcie rozwoju kultury odzież przestała służyć wyłącznie do chronienia ciała przed zimnem, chłodem, deszczem czy słońcem. Stała się oznaką prestiżu, bogactwa, pozycji społecznej. Naturalne więc, że do jej wyglądu, do zdobień przywiązywano coraz większą wagę. (…) W Europie spośród różnych technik dekoracyjnych do zdobienia odzieży najczęściej wybierano haft. Miał on zarówno formy proste, wręcz ascetyczne, jak i rozbudowane, wymagające większych umiejętności technicznych i uzdolnień artystycznych. Najstarsze zdobienia hafciarskie zachowały się na odzieży ludowej, której estetyka i ekspresja artystyczna wyrosła w podobnych warunkach życia: w górach, wśród jezior i pól. Warunki przyrodnicze oraz niski zazwyczaj poziom cywilizacyjny określały sposób życia, co przekładało się zarówno na wzory, jak i kompozycje, barwy czy tematykę haftów. Nie dziwi zatem, że wśród alpejskich górali głównym motywem zdobniczym do dziś pozostaje szarotka – niepozorny kwiat, który znosi wszelkie niedogodności klimatyczne. Surowość alpejskiego życia, którego rytm wyznacza natura, odzwierciedlała się w tradycyjnej ornamentyce ubrań i tkanin zdobiących wnętrza. Oprócz form geometrycznych pojawiały się mocno zdeformowane, uproszczone motywy kwiatowe i zwierzęce: ptaki, jelenie, zające, utrzymane w ograniczonej kolorystyce: czerwonej, brązowej, zielonej, niebieskiej.

Ludowe stroje wciąż są ważnymi elementami życia i kultury na Ukrainie.

Jedwab i złote nici

Walory haftów uzyskiwano za pomocą rozmaitych technik i różnego rodzaju nici. W Polsce – i w Europie – używano powszechnie lnu i wełny. Jedwab czy szlachetniejsze nici z domieszką złota lub srebra pojawiały się w zdobieniach odzieży osób pochodzących z warstw wyższych. Hafty złote, na odzież odświętną, zwłaszcza weselną, były szczególnie popularne w Górach Dynarskich i innych pasmach górskich Bośni, jako powszechnie ceniony podarunek. Te niezwykle bogate hafty można było znaleźć również w Austrii i Niemczech, gdzie góralki zdobiły nimi czepki.Do Beskidu Śląskiego w Polsce trafiły jako ozdoba gorsetu w wyniku kopiowania strojów mieszczan cieszyńskich.

Archaiczność zdobień łatwo rozpoznać po palecie użytych kolorów. Były naturalne, właściwe dla wykorzystywanych materiałów, czyli przede wszystkim lnu i wełny. Biel, różne odcienie brązów i szarości, czerń – aż po takie podstawowe barwy jak czerwień, niebieski czy zieleń, uzyskiwane z naturalnych barwników roślinnych i zwierzęcych. Gamę kolorystyczną rozbudowano dopiero w XIX wieku, po wprowadzeniu barwników anilinowych, dzięki którym paleta barw i odcieni stała się niemal nieograniczona. Znalazło to odbicie także na strojach górali.

Wielka geometria

Do najstarszych technik hafciarskich zalicza się tak zwane hafty liczone, związane ściśle ze strukturą płótna opartą na przecinających się pod kątem prostym nitek osnowy i wątku. Budowa kanwy miała bardzo silny wpływ na zgeometryzowanie form wyszycia. W haftach typu archaicznego motywy zdobnicze są prawie zawsze linearno-abstrakcyjne. Od kropek, linii prostych, łamanych i powstałych z nich figur po linie faliste, spirale, meandry i koła rozciągał się zespół elementów, który, rozmaicie kształtowany, skupiony i zestawiony, tworzył niepowtarzalny układ. Te same detale, a za każdym razem inne rozwiązania – fenomenalne piękno, przez wieki krystalizujące się ze wspólnych doświadczeń obcowania z naturą. Ilustracją tych procesów są przykłady pochodzące z Finlandii, która słynie z haftów o wzorze pasowym, linearnym, gęsto pokrywającym tkaninę, w którym głównym elementem są różnej wielkości romby, uzupełnione gwiazdkami i swastykami. Podobny charakter zachowały tradycyjne hafty norweskie, wykonane techniką krzyżykową, o kompozycjach linearnych, złożonych z drobnych motywów geometrycznych: gwiazd, rombów, krzyży, kwadratów, szachownic, wiatraczków, swastyk, meandrów. Pierwotnie hafty te opierały się na kontrastowych zestawieniach: czerwieni i bieli, czerwieni i czerni, czerni i bieli, tworząc spokojne, pełne rytmicznej prostoty dekoracje, rozsławiające zwłaszcza okolice norweskich rejonów Telemark i Hallingdal. (…)

Linearne dekoracje zdobiły odzież niemal wszystkich ludów Europy, ale każdy z nich wypracował własny, niepowtarzalny wzór. Kółka, kreski, krzyżyki jako składniki szeroko rozbudowanego układu zdobiły odzież ludów bałkańskich. Ślimacznica i romb były charakterystycznymi motywami w całej Europie Wschodniej. Z kolei ulubiony ornament górali rumuńskich przedstawiał słońce wkomponowane w inne, geometryczne formy. Hafty takie, zazwyczaj zmasowane w długie, rytmiczne szeregi ułożonych ukośnie motywów, zakrywały nieraz spore partie ubioru, zwłaszcza kobiecego: koszul, gorsetów, chustek, kożuchów.

Haftowane dekoracje oparte na geometrycznych wzorach były znane również w Polsce. Przykładem mogą być hafty krzyżykowe, które dekorowały odzież górali śląskich i przetrwały do dziś w Beskidach. Wykształciła się tu wyjątkowa odmiana haftu krzyżykowego – haft nazywany warkoczowym, w którym tło pokrywa się szeregiem krzyżyków, pozostawiając niezahaftowany, biały wzór.

Czapki i wełniane pończochy

Cechy archaicznych haftów można odnaleźć w ludowych tkaninach samodziałowych, jak nazywano tkaniny, które kobiety samodzielnie tkały na krosnach. A także w dzianinach, które wykonywano za pomocą igieł, jak niegdyś nazywano dzisiejsze druty. W górach powstawały w ten sposób dzianinowe skarpety, pończochy, rękawiczki, czapki, swetry i chustki. Typowe dla Finlandii były wełniane pończochy ozdobione wzorem z pasm poziomych o dominującej rytmice ukośnych kresek, przy udziale linii łamanej. Wełniane pończochy noszone w górach Bułgarii były pokrywane drobnymi ornamentami gwiazdek, krzyży, kropek zestawionych w kompozycje pasowe lub rozsianych rytmicznie po całej powierzchni. (…)

W Europie spośród różnych technik dekoracyjnych do zdobienia odzieży najczęściej wybierano haft.

Surowość i minimalizm pierwotnych zdobień z czasem się zatraciły. Odzież noszona na dworach i w miastach stawała się coraz badziej wysublimowana, a ta ludowa, pod wpływem lansowanych stylów, zmieniała formę. W wysokie partie gór moda docierała wraz z rzeszą turystów odkrywających walory turystyczne i kulturowe beskidzkich, tatrzańskich czy alpejskich stoków. Bogactwo dekoracji, przepych strojów były wśród mieszkańców wsi wysoce cenione. I tak oto na wieś trafiły dotąd nieznane wzory i barwy.

Prawdziwy rozkwit haftu ludowego nastąpił w XIX i XX wieku. Produkowane fabrycznie pasmanteryjne nici, wstążki, sznurki, tasiemki, guziki, cekiny, koraliki były powszechnie dostępne i w dużym stopniu wpłynęły na charakter dotąd skromnych zdobień. Zmianom sprzyjała powszechność produkowanych fabrycznie tkanin, które ułatwiały przejmowanie nowych technik hafciarskich, takich jak ściegi płaskie, wypukłe, wodne, dziergane lub łańcuszkowe. Ściegi te swobodnie nakładano na materiał, nie bacząc na splot tkaniny. To przerwało dominację motywów geometrycznych, które nabrały plastycznej, niczym nieskrępowanej formy. Malarski charakter zdobień i efekt światłocienia uzyskiwano dzięki zastosowaniu szerokiej palety kolorystycznej dostępnych nici. (…)

Dziedzictwo wielu stuleci

Nowe rozwiązania technologiczne wpłynęły (…) na zmianę dotychczasowych ornamentów – geometryczne kształty zostały zdominowane lub wyparte przez motywy roślinne, zwłaszcza kwiatowe. W górach Norwegii pojawił się haft gęsto pokrywający tkaninę, niemal mięsisty, o miękkich liniach, przedstawiający wzory liściasto-kwiatowe, najczęściej czerwoną różę lub tulipana. W górach w Niemczech zakwitły – pochodzące, a jakże, ze sztuki miejskiej – haftowane tulipany, róże, goździki i astry.

 

Podczas pracy nas tekstem autorka koszystała z:

  1. Barbara Bazielich, „Sztuka i rękodzieło ludowe w Europie”, Officina Silesia, 2010.
  2. Aleksander Błachowski, „Hafty: polskie szycie. Tradycje i współczesność polskiej sztuki ludowej”, tom II, Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, 2004.
  3. Józef Grabowski, „Sztuka ludowa w Europie”, Arkady, 1978.
  4. Elżbieta Piskorz-Branekova, „Polskie hafty i koronki. Zdobienia stroju ludowego”, Muza, 2005.

*Fragment tekstu „W haftowanej otulinie”, który w całości można przeczytać w magazynie „KUKBUK Zima” 


© KUKBUK 2018