100 posiłków w koszu - jak nie marnować jedzenia?

100 posiłków w koszu – jak tego uniknąć?

Trzy praktyczne rady, jak zmniejszyć ilość marnowanej żywności.

Tekst: Karolina Gromke

jedzenie

Te statystyki zdążyły nam się już opatrzyć – statystyczny Polak wyrzuca około 52 kilogramów żywności rocznie. Z tej ilości można by przygotować nawet 100 posiłków! Jak zmniejszyć ilość marnowanego jedzenia, by oszczędzić pieniądze i chronić środowisko? Jest kilka dróg.

Podstawą jest uświadamianie konsumentów. Temu służą organizowane coraz częściej akcje przybliżające problem marnowania żywności i inspirujące do przeciwdziałania temu zjawisku. Powstała także aplikacja ułatwiająca dzielenie się jedzeniem, którego nie potrzebujemy. Twórcy aplikacji Taste & Share podzielili się z nami kilkoma wskazówkami, jak zapobiegać problemowi wyrzucania żywności.

Więcej informacji na temat zero waste:

Zero waste zaczyna się w sklepie

Pierwszym ogniwem w łańcuchu marnowania są zakupy. Kupujemy zdecydowanie za dużo, często pod wpływem impulsu, nie myśląc o konsekwencjach – a nadmiar produktów, których później nie jesteśmy w stanie wykorzystać, przeważnie kończy w śmietniku. Skutecznym sposobem na racjonalne przejście przez ten etap jest sporządzanie listy zakupów. Karteczka z wypisanymi artykułami naprawdę pomaga w skupieniu się na potrzebnych rzeczach, w efekcie do koszyka wkładamy towary, które dobrze zagospodarujemy. Pomocne w ustaleniu dobrej listy zakupów będzie też ułożenie jadłospisu. Do sklepu najlepiej iść po śniadaniu lub obiedzie – jeśli głodni błąkamy się wśród sklepowych półek, wzrasta ryzyko, że ulegniemy i sięgniemy po dodatkowe kąski. Chcąc zaoszczędzić, często korzystamy z różnego rodzaju promocji, jednak mogą one wynikać z krótszego terminu przydatności do spożycia. Dlatego przed zakupem zastanówmy się, czy na pewno zdążymy przyrządzić danie z przecenionego produktu, czy jednak trafi on do kosza. O noszeniu własnej torby na zakupy chyba już nikomu nie trzeba wspominać.

Czytanie ze zrozumieniem

Kolejny krok na drodze do niemarnowania – czytanie etykiet. To na nich można znaleźć instrukcje obsługi, w jaki sposób przechowywać produkty, żeby jak najdłużej zachowały swoje wartości. Warto też podpatrywać praktyki sklepowe, nad którymi czuwa sztab ludzi optymalizujących procesy przechowywania. Czy wszystko można trzymać w lodówce? O tym fakcie również powinniśmy dowiedzieć się z opisu na opakowaniu. Jeśli opakowania nie ma, zasięgnijmy informacji w internecie. Na przykład takie produkty jak pomidory i czosnek dłużej zachowują świeżość, jeśli są trzymane w temperaturze pokojowej. Ułożenie produktów w lodówce też nie może być przypadkowe, bo temperatura jest tam zależna od poziomów. Idealne rozmieszczenie zakupów powinno być następujące:

  • górne półki (około 8°C): produkty o długim terminie przydatności do spożycia, czyli przetwory, dżemy czy produkty w puszkach (chociaż te ostatnie nie muszą być przechowywane w lodówce),
  • środkowe półki (4-7°C): produkty mleczne, wędliny, ciasta, jedzenie ugotowane i niezjedzone, głównie zupy,
  • dolne półki lub szuflady (7-10°C): warzywa i owoce,
  • drzwi (około 10°C): napoje, jajka, masło, koncentraty, czyli produkty wymagające jedynie lekkiego schłodzenia.

Świeżą żywność najlepiej przechowywać w oddzielnych pojemnikach z przykrywką – ułatwia to zagospodarowanie przestrzeni na półkach.

Życie po życiu

Zawsze może się zdarzyć, że przeszacujemy swoje potrzeby i kupimy albo przygotujemy za dużo jedzenia. Co wtedy powinniśmy zrobić? Po pierwsze, większość produktów można zamrozić. Dzięki tej metodzie można zyskać nawet kilkanaście dodatkowych tygodni na ich wykorzystanie. Są jednak takie resztki, których nie ma sensu wrzucać do zamrażarki. Nie mrozimy:

  • nabiałowych produktów kremowych (mleka, majonezu, śmietany, budyniu, kremowych serów typu mascarpone); mrożenie zmienia ich strukturę, przez co po rozmrożeniu tworzą się w nich grudy,
  • warzyw i owoców zawierających dużo wody (pomidorów, ogórków, rzodkiewki, melona); po zamrożeniu tracą elastyczność i walory smakowe, bo zawarta w nich woda przekształca się w kryształki lodu,
  • ugotowanego ryżu, makaronu czy ziemniaków; tracą smak, strukturę i wygląd,
  • produktów, które już raz zostały zamrożone; po pierwsze, mrożenie zmienia strukturę produktów, a po drugie, po rozmrożeniu „budzą się” uśpione mikroorganizmy – kolejne zamrożenie to prosta droga do zatrucia pokarmowego.

O sposobach na wykorzystanie suchego chleba już pisaliśmy tutaj. Dzięki dobremu wykorzystaniu sprzętu kuchennego można też uratować warzywa i owoce, które wyglądem nie zachęcają już do spożycia, ale nadal pozostają smaczne i pełnowartościowe. Szczególnie w ciepłe popołudnia warto sięgać po takie produkty i robić z nich soki, koktajle czy sorbety. Gotowanie z resztek to najkreatywniejsza kuchnia. Jeśli jednak skończą się nam pomysły na wykorzystanie produktów i dań, warto podzielić się jedzeniem przez aplikację Taste & Share – sprzyja to nie tylko ograniczeniu zjawiska marnowania, ale także budowaniu i rozwijaniu relacji z lokalną społecznością.


© KUKBUK 2018