Ciemne strony zero waste – polemika - KUKBUK

Ciemne strony zero waste – polemika

Ponieważ tekst o granicach rozsądku w stosowaniu zasad zero waste wzbudził wielkie emocje, publikujemy odpowiedź autorki na wasze pytania i zarzuty.

Tekst: Laura Osęka

Założenia filozofii zero waste są wspaniałe i godne naśladowania. Jak pisałam w pierwotnym artykule, opierają się na prostych zasadach: odmawiaj, redukuj, używaj ponownie, przetwarzaj i kompostuj. Ograniczenie konsumpcji i odmawianie sobie przedmiotów niepotrzebnych, generujących zbędne odpady jest dobre i jak najbardziej może korzystnie wpłynąć na nasze życie oraz funkcjonowanie świata, w którym żyjemy. Odniesienie się do utraty rozsądku natomiast oznacza przede wszystkim, by nie przesadzać w żadną stronę i nie zatracić się w tym działaniu, bo może się to negatywnie odbić na naszym zdrowiu. Przytoczę kilka przykładów, które obrazują mój punkt widzenia.

Orędownicy filozofii zero waste polecają „bulion kompostowy” czy mrożenie wszelkich odpadów roślinnych i przechowywanie ich do momentu zużycia. Okazuje się jednak, że jeśli chcemy zachować wartości odżywcze jedzenia, to temperatura mrożenia ma wielkie znaczenie. W temperaturze –18 stopni Celsjusza większość warzyw można przechowywać nawet rok, w wyższej temperaturze znacznie krócej[1]. Jakie możliwości ma nasza zamrażarka? Jeśli jest przeładowana i ma swoje lata, ten czas skraca się do kilku tygodni. Bulion przygotowany z tak przechowywanych resztek będzie miał smak, ale nic poza tym. Dla równowagi: z równorzędnych badań wynika, że po dwóch dniach od zerwania większość warzyw i owoców zawiera tylko połowę kwasu askorbinowego, w który były bogate.

Z kolei wykorzystanie resztek młodych warzyw, na które rzucamy się wyposzczeni zimowym niedostatkiem, może mieć negatywny wpływ na nasze zdrowie. Bywa, że nowalijki, ze względu na popyt, są obficie nawożone. Zatem zdarza się tak, że rośliny nie pobierają tyle azotu, ile potrzebują, a tyle, ile jest im dostarczane. W związku z tym stają się bogate w azotany – te jako takie nie są zbyt szkodliwe, natomiast ulegają przemianom do azotynów, które mogą wywoływać reakcję alergiczną; ich regularne spożywanie i nagromadzenie w organizmie może się przyczynić nawet do wystąpienia jaskry[2].

Jak napisałam pierwotnie, kasza i mąka może zjełczeć; dotyczy to przede wszystkim wyrobów jaglanych ze względu na wysoką zawartość tłuszczu. Jełczenie to popularny termin określający zmianę kwasowości tłuszczy lub inaczej ich utlenianie. Z badań Anny Szafrańskiej[3] wynika, że proces ten występuje właściwie we wszystkich rodzajach kasz i płatków, bez względu na temperaturę i rodzaj opakowania. Co więcej, prawdopodobieństwo jego wystąpienia rośnie z upływem czasu. Jełczeniu, a więc oksydacji, ulegają też wszelkiego rodzaju oleje, dlatego nie powinny być przechowywane zbyt

[1] G. Kyureghian, J. Stratton, A. Bianchini, J. Albrecht. 2010. Nutritional Comparison of Frozen and Non‐Frozen Fruits and Vegetables: Literature Review. University of Nebraska.

[2] J.H. Kang, W.C. Willett, B.A. Rosner, E. Buys, J.L. Wiggs, L.R. Pasquale. 2016. Association of Dietary Nitrate Intake With Primary Open-Angle Glaucoma: A Prospective Analysis From the Nurses’ Health Study and Health Professionals Follow-up Study. JAMA Ophthalmol. 134 (3): 294-303; DOI:10.1001/jamaophthalmol.2015.5601.

[3] A. Szafrańska. 2009. Zmiany kwasowości tłuszczowej w trakcie przechowywania wybranych przetworów zbożowych (kasze i płatki). „Prace Instytutów i Laboratoriów Badawczych Przemysłu Spożywczego”, t. 64.

długo, w zbyt wysokich temperaturach i w jasnych opakowaniach[1]. Jak wynika z wielu badań, w tym polskich, spożywanie utlenionych (zjełczałych) tłuszczów może być szkodliwe dla zdrowia i mieć udział w rozwoju miażdżycy[2] i innych chorób[3], w tym układu pokarmowego[4].

Nowy styl życia związany z filozofią zero waste, owszem, jest dobry dla świata. Jednak jako psychodietetyk widzę, do jakich skrajności potrafi doprowadzić. Każdy trend powinien być konsumowany z podejściem zdroworozsądkowym – czasem lepiej jedzenie wyrzucić, niż potem leczyć skutki jego spożycia. Recepty i blistry po lekach to też odpady!

[1] G. Cichosz, H. Czeczot. 2011. Stabilność oksydacyjna tłuszczów jadalnych – konsekwencje zdrowotne. „Bromatologia i Chemia Toksykologiczna”, XLIV, 1: 50-60.

[2] B. Bałasińska, A. Mazur. 2004. Utlenione tłuszcze z diety mogą uczestniczyć w rozwoju miażdżycy. „Postępy Higieny i Medycyny Doświadczalnej”, 58: 176-182 (online).

[3] S. Bansal, A. Singh, M. Mangal, A.K. Mangal, S. Kumar (2015) Food adulteration: Sources, health risks, and detection methods, Critical Reviews in Food Science and Nutrition, 57 (6): 1174-1189; DOI: 10.1080/10408398.2014.967834.

[4] T. Lupcho, A. Harrist, C. van Houten. 2016. Gastrointestinal Illness Associated with Rancid Tortilla Chips at a Correctional Facility — Wyoming, 2015. MMWR Morb Mortal Wkly Rep, 65:1170-1173; DOI: http://dx.doi.org/10.15585/mmwr.mm6542a4.

Jak z sensem stosować zasady zero waste? Co zrobić z nadmiarem suchego chleba, jak rozsądnie robić zakupy i podróżować tak, żeby nie pogarszać stanu planety? Dowiecie się, jeśli zajrzycie do naszej zakładki o ZERO WASTE.


© KUKBUK 2018