Warszawa: 5 najlepszych lokali z wegańskimi śniadaniami - KUKBUK
reklama

Warszawa: 5 najlepszych lokali z wegańskimi śniadaniami

Śniadania na mieście cieszą się sporą popularnością. Nic dziwnego, w weekend dobrze jest się wyspać i niespiesznie rozpocząć dzień – śniadaniem w ulubionym miejscu. Dobrze, żeby było pewne, bo nic tak nie psuje dnia, jak nieudany początek. Oto pięć wegańskich lokali na świetne śniadanie.

Tekst: Izabela Karpiszuk

weganskie sniadanie

Lokal dela Krem, Hoża 27a

Spółdzielnia socjalna Margines, która zawiaduje także znanym i lubianym Lokalem Vegan Bistro, w odpowiedzi na potrzeby swoich gości wprowadziła do oferty śniadania. Ekipa naprawdę zna się na rzeczy, dlatego menu jest konkretne i dopracowane. Na miłośników słodkich śniadań czeka owsianka na mleku kokosowym z owocami leśnymi, ale lepiej skosztować tego, co nie jest łatwe do samodzielnego przygotowania, czyli omletu. Omlet z ciecierzycy i tofu bardzo przypomina ten tradycyjny, z jajka – a to za sprawą soli kala namak. W środku znajdziemy szpinak, pieczarki, pomidory i ser wegański, a w wersji wiosennej szparagi z sosem serowym. Kucharze i kucharki postawili także na śniadaniowy klasyk, czyli tofucznicę (tofu à la jajecznica), podaną z kiełbaskami seitanowymi i twarożkiem z tofu. To naprawdę sycące danie. Dla zabieganych w ofercie są bajgle z tofucznicą lub marchewką à la łosoś. Po śniadaniu warto skubnąć coś na słodko, na przykład obłędną tarteletkę ze słonym karmelem. Ceny wahają się od 13 zł za bajgla do 25 zł za większe dania. Śniadania są serwowane w soboty i niedziele w godzinach 10-14.

Chcesz wiedzieć więcej o weganizmie?

5 najlepszych wegańskich lodziarni w Warszawie
Jak zrobić wegański bulion?
Wegański alfabet

Nancy Lee, Wojciecha Górskiego 9

Nancy Lee to przytulny, nieduży, ale pojemny lokal w centrum, jednak nie dociera tu jego zgiełk – to bardzo dobre miejsce na przyjemne śniadanie przy akompaniamencie muzyki z winyli. Oferta Nancy Lee opiera się na wegetariańsko-wegańskim menu. Weganie mogą zjeść na śniadanie – na słodko – owsiankę na dowolnym mleku roślinnym (12 zł), a wytrawnie – omlet z glonami nori, awokado i pomidorami (15 zł) lub zestaw w stylu English breakfast – tofucznicę z pieczoną fasolką i ze smażonymi pieczarkami (19 zł). Klasycznie i pysznie. Na szczególną uwagę zasługuje kawa, tutejsi bariści świetnie się na niej znają. Zamówione przez nas – bez większych oczekiwań – latte na mleku owsianym okazało się kremowe i delikatne. Do kawy domowa szarlotka – tak można zaczynać dzień.

Shuk, Grójecka 107

Uprzedzamy, że najlepiej wcześniej zaplanować wizytę i zarezerwować stolik. To co prawda spory lokal, ale śniadania cieszą się tu ogromnym powodzeniem – i nic dziwnego, są naprawdę obłędne. Do wyboru jest opcja wegetariańska i wegańska; właśnie o tej drugiej chcemy opowiedzieć. W menu znajdziemy śniadanie Tel Aviv, czyli dolmę (przypomina gołąbki w liściach winogron) z sosem z melasy z granatu, tofucznicę z za’atarem (21 zł) i bogactwem innych dodatków, a także szakszukę w dwóch odsłonach – z cukinią i oliwkami (20 zł) oraz z bakłażanem (18 zł). Najlepszym wyborem jest śniadanie we dwoje – dostaniemy podany na piętrowej paterze ogromny posiłek, którego zjedzenie zajmie co najmniej godzinę. To zestaw składający się z tofucznicy, humusu, twarożku w towarzystwie sezonowych warzyw i świeżego pieczywa własnej produkcji. Jako deser potraktowaliśmy owoce, które również są podawane w zestawie. Śniadanie dla dwojga kosztuje 35 zł i nasyci na długo nawet największych głodomorów. Shuk podaje śniadania w weekendy w godzinach 10-14.

SAM, Rydygiera 9c

Mimo że można go znaleźć także na Powiślu i w centrum, to lokal na Zielonym Żoliborzu, z dala od pędu miasta, jest idealny na weekendowe wyciszenie przy śniadaniu. SAM to prawdziwe przedsiębiorstwo wielobranżowe – ten żoliborski to restauracja, piekarnia i delikatesy, w których można zaopatrzyć się w wysokiej jakości oliwy, wina czy pieczywo. Widać tu dbałość o dobór produktów: chleb i bagietki są wypiekane na miejscu, bez zbędnych dodatków, na zakwasie, a owoce i warzywa pochodzą od lokalnych rolników. SAM nie jest lokalem stricte wegetariańskim, a tym bardziej wegańskim, ale fakt, że menu zawiera ofertę dla wegan, dobrze świadczy o tym miejscu. Karta dań jest czytelna – łatwo się zorientować, co jest wegańskie. Najlepiej zamówić ogromny zestaw, w którego skład wchodzą gryczana granola, humus, warzywa i koktajl (35 zł), ogromna porcja energii gwarantowana. W wersji na szybko polecamy bajgla z mnóstwem warzyw i roślinnym majonezem (18 zł).

Tel Aviv, Poznańska 11

Tel Aviv znajduje się w centrum stolicy, w sąsiedztwie wielu innych znanych i lubianych wegańskich lokali. Śniadania dla prawdziwych śpiochów są serwowane w weekendy w godzinach 10-15, a od poniedziałku do piątku w godzinach 9-12. Śródziemnomorskie śniadanie naładuje pozytywną energią na cały dzień – można je zjeść na miejscu albo zabrać ze sobą na przykład nad Wisłę lub do parku. W drugim przypadku ekipa Tel Avivu zachęca do przynoszenia własnych pojemników – za taką proekologiczną postawę dajemy duży plus. Ale przejdźmy do menu, które jest bardzo różnorodne. Zjemy tu trzy rodzaje szakszuki z rozmaitymi dodatkami (od 21,90 zł do 29,90 zł), bardziej tradycyjne pozycje, jak zestawy humusów (19,90 zł) czy smarowideł (19,20 zł): pastę bezjajeczną, twarożek, smalec z fasoli z wędzoną śliwką. Osoby, które nie wyobrażają sobie śniadania bez owsianki, również się nie zawiodą – czeka na nie niemal królewska owsianka na złotym mleku owsianym (14,90 zł). Menu śniadaniowe wyróżnia się niesztampowymi dodatkami, takimi jak tofeta – tofu przyrządzone w stylu fety – czy wegańskie chorizo. Dla chętnych, by śniadanie popić winem, Tel Aviv ma kartę win wegańskich, czyli takich, do których oczyszczania (procesu winifikacji) nie używa się substancji odzwierzęcych.


© KUKBUK 2018