Francja razy trzy, czyli kierunek Trójmiasto - KUKBUK

Francja razy trzy, czyli kierunek Trójmiasto

Trójmiasto zostawiliśmy na deser naszej podróży we francuskim rytmie. Trzy miasta, każde wyjątkowe. Wybierzemy się na długi spacer, by poznać piękno architektury modernistycznej, spędzimy wieczór pod wodzą wspaniałych dyrygentów i oczywiście po raz kolejny rozsmakujemy się w wielu pysznych daniach.

Tekst: materiał promocyjny
Zdjęcie główne: Paweł Poręcki / Flickr.com

Naszego francuskiego dnia nie zaczynamy od rozpakowania bagaży. Kierujemy się prosto do najstarszej gdyńskiej kawiarni – Cyganerii, która raczy nas przepysznym maślanym croissantem z konfiturą, tostami francuskimi z wypiekanej na miejscu chałki i omletem z jajek od kur zielononóżek w towarzystwie koziego sera, liści botwiny i lekkiej sałatki. Tak wspaniałe śniadanie kończymy porcją kofeiny i pełni energii ruszamy eksplorować architektoniczne perełki Gdyni. 

Wybieramy się na wycieczkę szlakiem gdyńskiego modernizmu. Najmłodsze miasto w Polsce zachwyca bielą, wysokimi kamienicami o kubicznych kształtach i elementami architektonicznymi nawiązującymi do tradycji marynistycznej. Okrągłe okna jak bulaje, bryły budynków jak wpływające do portu statki, widzimy też mostki kapitańskie i zewnętrzne schody jak trapy. 

miejski samochód, luksusowy samochód, samochód dla kobiet

Dzienne minimum 10 tysięcy kroków mamy zaliczone. W ramach odpoczynku wsiadamy do DS 7 Crossback i na czterech kółkach przemieszczamy się do Sopotu. W samym centrum znajduje się restauracja Petit Paris, która spełnia nawet najbardziej wyrafinowane oczekiwania smakoszy francuskiej kuchni. Na przystawkę porcja zapiekanych ravioli wypełnionych serem comté i ziołami, następnie zwinnie lądują przed nami smażone eskalopki z foie gras z kaczki, domową brioche oraz jabłkowym chutneyem ze śliwką. Dla spragnionych bardziej ekscytujących przygód – cassolette ze ślimakami zapiekanymi po burgundzku. By wykorzystać w pełni pobyt w Sopocie, idziemy jeszcze na krótki spacer po molo – bez tego wizyta w tym mieście się nie liczy. 

(Fot. materiały promocyne)

W planach mamy wieczorną wizytę w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej im. Fryderyka Chopina. DS 7 Crossback komfortowo przewozi nas do Gdańska i Centrum Muzyczno-Kongresowego. Koncert w tym miejscu to nie lada gratka dla melomanów z całego świata. Niezależnie od tego, jaki repertuar wybierzemy, możemy być pewni, że orkiestra będzie prowadzona przez najznakomitszych dyrygentów. 

(fot. Claus Moser / Flickr.com)

Na koniec naszej francuskiej przygody w Trójmieście wybieramy się w miejsce, gdzie na talerzu serwuje się nie tylko jedzenie, ale i magię. To Biały Królik – restauracja z tradycyjnymi smakami we współczesnym wydaniu. Wybieramy z karty pozycję o intrygującej nazwie „Podążaj za białym królikiem”. To zestaw 12 dań składający się między innymi z koziego twarogu z brązowym masłem, wędzonej śliwki ze słoniną i z pszenicą, porcji tradycji w postaci śledzia po kaszubsku i piernika z pigwowcem, bombki dyniowej oraz krówki z topinamburu na deser. Ach!

Amuse bouche kozi twaróg z galaretką z owoców leśnych(fot. W.Kic)

Do stworzenia przewodnika zainspirowała nas marka DS <3

Z naszym ukochanym DS 7

© KUKBUK 2018