Co ma piernik do pałacu? - KUKBUK

Co ma piernik do pałacu?

Do zabytkowego pałacu na Dolnym Śląsku zjechali się miłośnicy pierników. Za nami czwarta edycja Spotkań Piernikarskich.

Tekst: redakcja
Zdjęcia: materiały promocyjne / Pałac Kamieniec

Katarzyna i Wojciech Hutni pałac w Kamieńcu zobaczyli pierwszy raz w 2007 roku, podczas wakacji na Dolnym Śląsku. Osiemnastowieczna budowla prezentowała się nieciekawie. Odrapane mury, dziury po oknach połatane deskami, dookoła zaniedbany ogród. Wnętrza pełne śmieci, na ścianach bazgroły i napisy. Przyjrzeli się temu i uznali, że tylko szaleniec mógłby podjąć próbę podniesienia budynku z ruin.

Pałac zaintrygował ich na tyle, że od tamtej pory śledzili jego losy. Kiedy dwa lata później został wystawiony na sprzedaż, zdecydowali się go kupić. Rzucili pracę w Warszawie i przenieśli się na Dolny Śląsk.

Jasne było, że nie obejdzie się bez remontu. Prace renowacyjne trwały pięć lat. Odtworzono elewację i zdobione schody, przywrócono świetność wnętrzom i ogrodom. Dziś Katarzyna i Wojciech Hutni prowadzą w pałacu dom gościnny. Jury drugiej edycji KUKBUK Poleca [link] doceniło ich za staranność w odrestaurowaniu osiemnastowiecznego pałacu i za szacunek dla przeszłości, która dziś dumnie prezentuje swoje niepowtarzalne piękno, a także za kuchnię pełną domowych smaków, przypałacowy ogród i azyl wśród uroków natury.

Goście mają do dyspozycji salę wypoczynkową, saunę i pałacową kawiarenkę. W pałacu można spędzić wakacje lub relaksujący weekend, ale też sylwestra czy Święta Wielkanocne. Odbywają się tam również koncerty i imprezy, a od czterech lat – Spotkania Piernikarskie. Tegoroczna edycja, zorganizowana 6 stycznia, to było prawdziwe święto miłośników piernika!

Do Kamieńca zjechali nie tylko piernikarze z okolicy, ale także z Kaszub i Torunia. Jarmarkowe stoiska uginały się pod ciężarem smakołyków. Goście mogli wybierać spośród różnych rodzajów pierników i pierniczków. Wśród wystawców były firmy: Pierniczki ze Szlaku Cystersów, Słodka Chatka z Trzcińska, Pierniki Sudeckie z Bielawy, Z Sercem Robione z Kaszub, można było również spróbować produktów Ewy Chabierskiej i Karoli Bober.

Na święcie piernika nie mogło zabraknąć miodu – pojawili się więc pszczelarze ze swoimi wyrobami. Wśród nich właściciel uli z pałacowego ogrodu, czyli Henryk Zaremba z firmy Sudeckie Miody Kotliny Kłodzkiej, oraz Igor Antolak z Hello Yellow Pasieki Szczęśliwych Pszczół.

Można było spróbować przetworów i regionalnych smakołyków z gospodarstw Owoce Lutyni i Mandala, należących do organizacji Slow Food Dolny Śląsk.

 

W świat symboliki pierników wprowadziło gości stowarzyszenie Slow Food Dolny Śląsk. Anna Rumińska, piernikarka, antropolożka kultury i gastronomii, opowiedziała uczestnikom spotkania o znaczeniu pierników na przestrzeni dziejów. Ich historię można było poznać przy stoisku Muzeum Toruńskiego Piernika.

Elżbieta Malinowska z firmy Pierniczki ze Szlaku Cystersów oraz Agnieszka Ganowicz-Rolbiecka z pracowni Z Sercem Robione poprowadziły warsztaty lukrowania dla początkujących. Bardziej zaawansowani w dziedzinie zdobienia pierników razem z panią Agnieszką lukrowali piernikowe domki.

Zajęcia z tworzenia pierników przy użyciu drewnianych form zorganizowała Anna Kornelia Jędrzejewska, która opowiedziała również o ich historii i symbolice. Uczestnicy warsztatów sami wyrabiali ciasto przygotowane według piętnastowiecznej receptury. Potem je wałkowali i wyciskali w drewnianych formach. Następnie pierniki wędrowały do pieca. Drewniane formy do pierników można też było wyrzeźbić podczas warsztatów z Tomaszem Karamonem – snycerzem i pasjonatem historii piernikarstwa.

 

Pokaz rzeźbienia form do pierników w wykonaniu Oldricha Kvapila.

Zwieńczeniem Spotkań Piernikarskich było rozstrzygnięcie konkursu na najpiękniejszy domek z piernika. Goście mieli okazję obejrzeć zgłoszone prace, wykonane przez dzieci i dorosłych.

Pałacowa kuchnia pod wodzą szefowej Wioletty Sobieraj przygotowała na ten dzień wyjątkowe menu z piernikiem w roli głównej. W specjalnej karcie znalazły się wegańskie pierogi z ciecierzycą i piernikową kruszonką, noga kaczki w korzennym sosie i oczywiście klasyczny dojrzewający piernik. W czasie imprezy można było posłuchać kolęd śpiewanych przez Olgę Tumiłowicz-Pilinko, absolwentkę Akademii Muzycznej we Wrocławiu.

 

www.palackamieniec.pl

Pałac Kamieniec wczoraj i dziś
Po renowacji pałacowe wnętrza odzyskały dawny blask

© KUKBUK 2018