Torta Di Mascarpone - KUKBUK

Torta Di Mascarpone

Kruchy spód z kremem o konsystencji rzadkiej śmietany, czyli jak porażkę przekuć w sukces.
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych. Autor książki „Italia do zjedzenia"

ciasto mascarpone kukbuk

Mam tendencję do mędzenia i, co widać po mędzeniu, drugą – do wielkopolskiej gwary. Jeśli czegoś chcę, to łażę i mędzę. Aż wyłażę to, czego chcę! Tym razem marudziłem, żeby zrobić sernik z mascarpone. Wszystko z miłości do tego lombardzkiego sera. Najpierw była okazja, żeby zrobić sernik i zamiast ricotty użyć tłustego, śmietankowego zastępnika. Nic z tego nie wyszło, mędziłem więc dalej. Migliaccio robi się z semoliny i ricotty – użycie tu mascarpone wydawało się idealnym rozwiązaniem. Albo chociaż mieszanki obu serów. Też nic z tego nie wyszło. Domowy cerber był bezwzględny i znów nie pozwolił na jakiekolwiek ingerencje w oryginalny przepis.

Aż w ostatni piątek zdarzyła się taka sytuacja. Gotowałem sześciodaniową włoską kolację. Tajemnicza Degustacja, bo tak się ta kolacja nazywała, za temat miała karnawał i była chyba dwudziestą w ramach cyklu, który prowadzę wspólnie z Moniką Bielką-Vescovi ze stowarzyszenia Kobiety i Wino. Goście w liczbie 18 stali już u drzwi, gdy okazało się, że crema di mascarpone popłynęło niczym Niagara i zamiast rzeczonego kremu wyszedł raczej rzęsisty deszcz. Stałem nad garnkiem, w którym kilogram mascarpone bujał się wesoło jak fale Adriatyku, zastanawiając się, co ja, u licha, mam z tym zrobić! W drugim garnku przygotowałem kolejną porcję deseru, ale jak zutylizować ten pierwszy kilogram?

Pomysł odbił się o moją głowę niczym piłeczka o głowę Pomysłowego Dobromira. „Zrobimy z tego sernik”, powiedziałem i nawet nie musiałem mędzić szczególnie długo. Po wyjściu gości wylaliśmy nieszczęsne crema di mascarpone o konsystencji bardzo rzadkiej śmietany z gara prosto na kruchy spód, wsadziliśmy do piekarnika i czekaliśmy na efekt… Ten przeszedł najśmielsze oczekiwania!

ciasto mascarpone kukbuk

Torta di mascarpone

1 foremka n

Z mąki, masła i cukru zagniatamy czubkami palców wilgotną kruszonkę. Wsypujemy ją do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia i ugniatamy, przyklejając ciasto do dna i boków. Pieczemy 25 minut w 180 stopniach.

Żółtka ubijamy z cukrem na puch. Wlewamy alkohol i ubijamy jeszcze chwilę. Partiami dokładamy mascarpone i delikatnie mieszamy. Na koniec dokładamy białka ubite na sztywną pianę i znów delikatnie mieszamy. Tak przygotowany krem wylewamy na podpieczone ciasto i wkładamy je do piekarnika na kolejne 55 minut; przez pierwsze pół godziny pod przykryciem z niezbyt szczelnej folii aluminiowej, a potem bez!

 

PS

Aktualnie tematem mędzenia są bilety na Sardynię! Trzymajcie kciuki!


© KUKBUK 2018