Pieczony kurczak - KUKBUK

Pieczony kurczak

Za kurczakiem nie przepadem, ale wyszedł najlepszy, jakiego jadłem w życiu. Rzeczone danie David Lebovitz robi tak…
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych. Autor książki „Italia do zjedzenia"

Pieczony kurczak kukbuk krakowski makaroniarz

Obiecałem sobie, że podczas kolejnej wizyty w Berlinie nie będę tropił włoskich wątków. I dobrze mi szło. Piwem popiłem kiełbasę. Przy ladzie ćwiczyłem zawzięcie: ich hätte gerne eine milchkaffee und eine schnecke. Wieczorem zaś tylko riesling i weissburgunder. Na obiad, uciekając przed makaronem, upiekłem nawet kurczaka, którego zwyczajowo omijam w kuchni szerokim łukiem. I miało być o kurczaku, ale mnie Włochy znowu dopadły. Zupełnie z zaskoczenia. Ludzie mają różne potrzeby.

 My w Berlinie szukaliśmy krawca. Nie po to, by uszyć sobie garnitur, ale by skrócić zasłony. Dlaczego musiałem w Berlinie zajmować się zasłonami, to temat na osobną historię.

W każdym razie plątaliśmy się po niemieckiej stolicy w poszukiwaniu osoby, która ma nożyczki (my nie mieliśmy) i maszynę do szycia (tej też nie mieliśmy). Ulica po ulicy, konsekwentnie, coraz dalej i dalej. W końcu, stojąc na Stargarder Strasse, zobaczyliśmy nożyczki na szybie i zakład krawiecki za nią. Ustaliliśmy, co i jak, i oczyma wyobraźni widząc już skrócone zasłony, zawróciliśmy do domu.

 

Schliemannstrasse zawsze wydawała mi się jakaś nijaka, tym razem weszliśmy w nią wiedzeni chyba jakimś przeczuciem. Już prawie przy Helmholtzplatz moje oko wyłapało pewną niezgodność z rzeczywistością. Pastificio to włoskie słowo i w Berlinie nie powinienem zobaczyć go na ulicy. Ale zobaczyłem. Wyraźnie widniało na szybie. Za witryną blat roboczy, na nim wałek, nieco mąki. Cóż było robić, z przeznaczeniem się nie walczy, weszliśmy do środka, a tam Włoch najprawdziwszy i makarony. Tagliatelle, gnocchi i ravioli. Najprawdziwsze pastificio. Można zjeść na miejscu, można też zabrać makaron do domu. Matteo, bo tak ma na imię właściciel, przyjechał do Berlina z Mediolanu. Zanim to zrobił, zakochał się w dziewczynie z niemieckiej stolicy, rzucił robotę projektanta stron WWW, a w Bolonii nauczył się robić makarony. I teraz na Schliemannstrasse jego nazwisko jest gwarancją makaronowej jakości. My w czasie poszukiwań krawca zjedliśmy za dużo kiełbasy, by od razu rzucić się na pastę, dlatego poprosiliśmy o zapakowanie klusek, konkretnie ravioli z ziemniakami i miętą. Wieczorem sprawdziły się idealnie jako primi przed kurczakiem. Miało być przecież o kurczaku.

Pieczony kurczak kukbuk krakowski makaroniarz

To kolejny przepis z „Mojej kuchni w Paryżu”. Mam słabość do tej książki ogromną. Do kurczaka, jak już pisałem, mniejszą. Postanowiłem jednak spróbować, a nuż się uda.

– Bartek

Pieczony kurczak kukbuk krakowski makaroniarz
Pieczony kurczak kukbuk krakowski makaroniarz

Pieczony kurczak Davida L.

4 porcje f

Ze wszystkich składników przyrządzamy marynatę. Ostrym nożem lub nożycami do drobiu wycinamy kurczakowi kręgosłup. Łamiąc mu kość na piersi i mocno naciskając, rozkładamy go płasko na stole. Nacieramy marynatą, także pod skórą, i zamykamy go w worku na 24 godziny. Następnego dnia rozgrzewamy patelnię grillową i układamy na niej kurczaka piersiami w dół. Przykrywamy go folią aluminiową i smażymy na średnim ogniu na złoto; najlepiej postawić na nim garnek z wodą, by idealnie przylegał do patelni. Po 10 minutach odwracamy go i znów smażymy pod folią, tym razem tylko 5 minut, pilnując, by się nie przypalił. Po obsmażeniu przekładamy kurczaka na blachę i pieczemy około 35 minut w 200 stopniach.

 

Jeśli Matteo zdradzi mi przepis na ravioli, to za tydzień będą włoskie pierożki. A jeśli nie, to będąc w Berlinie, odwiedźcie koniecznie Pastificio Tosatti przy Schliemannstrasse 14.

 

Więcej włoskich przepisów Bartka


© KUKBUK 2018