Pasta con funghi porcini - KUKBUK

Pasta con funghi porcini

Przepis na błyskawiczny obiad z makaronem i grzybami.
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych. Autor książki „Italia do zjedzenia"

makaron borowiki kukbuk

Kto to widział, żeby mieć tysiąc wersji jednego przepisu? I w związku z tym ogłaszam obrazę i informuję, że chromolę boską Jolę, znaczy… boscaiolę.

Wszystko mnie do szału doprowadza, to znaczy, że zima idzie! Nawet w kuchni i nawet Włosi potrafią mnie z równowagi wyprowadzić. 

Zjem boscaiolę dopiero wtedy, gdy ktoś mi ją ugotuje. I niech to lepiej będzie osoba z Italii, i najlepiej niech zawodowo zajmuje się kuchnią włoską. Innym nie uwierzę! Bo kto to widział: jeden przepis, a w nim kiełbasa albo szynka, szynka zaś gotowana lub dojrzewająca, albo pancetta, która szynką nie jest wcale a wcale. Z innych dodatków w przepisach występują pomidory i groszek, i nie zawsze w zestawie, bywa, że pojedynczo. Śmietana raz tak, a raz nie. Pietruszka raczej zawsze, ale bywa zastępowana bazylią! Santa Madonna! Jak to gotować w takich warunkach? Jedyne co jest pewne to grzyby. No i makaron. Nie wiem jak grzyby, ale makaron poprawia nastrój, bo ma jakąś tajemniczą substancję w składzie. Może mi złość przejdzie jak się najem. A że ostatnio ciągle jestem w niedoczasie, przepis musi być błyskawiczny. Najlepiej taki, żeby całość zajęła 15 minut.

makaron borowiki kukbuk
makaron borowiki kukbuk

Pasta con funghi porcini

4 porcje h

Wstawiamy wodę na makaron. W tym czasie oczyszczamy nożykiem grzyby, ewentualnie pomagamy sobie wilgotna ściereczką. Nie myjemy. Na patelni rozgrzewamy oliwę i przesmażamy na niej czosnek w ząbkach. Gdy się czosnek zarumieni, usuwamy go z patelni. Do gotującej wody wrzucamy makaron. Pokrojone na spore kawałki grzyby smażymy na średnim ogniu tyle czasu, ile potrzebuje makaron, by się ugotować czyli jakieś 8 minut. Pod koniec dokładamy pietruszkę, posiekane peperoncino, razem z pestkami. Solimy, dokładamy 2 czubate łyżki masła, a gdy się rozpuści, wyłączamy gaz i podajemy na makaronie, każdą porcję posypując delikatnie serem.

Czas zaoszczędzony na przygotowaniu tak błyskawicznego obiadu możemy zużyć na ciskanie gromów w kierunku półki z książkami kulinarnymi. Gdy je spopielimy za brak przepisu, możemy gromić dalej w kierunku kalendarza, bo to w końcu jego wina, że jesień, i że zima już nadchodzi. A jeden specjalny grom zostawiam sobie, by cisnąć go w stronę Italii, ciągle z tym samym pytaniem: gdzie jest prawda o boskiej Joli, znaczy boscaioli?

PS

W Mantui grzybów na straganach było tyle, że zastanawiam się, czy aby na pewno Polska jest grzybową potęgą. Ale w Mantui nie kupowałem grzybów, tylko biegałem z aparatem na szyi. I teraz za grzybami nie tęsknię, a za Mantuą tak. I muszę tam wrócić, bo mi się nie udało zobaczyć słynnych anielskich pupek Mantegni na suficie Palazzo Ducale, bo słynne pupki były w remoncie.


© KUKBUK 2018