Krakowski Makaroniarz i 7 mołdawskich potraw, których musicie spróbować - KUKBUK

Krakowski Makaroniarz i 7 mołdawskich potraw, których musicie spróbować

Bałabuszki, sarmale, wino. Z czego jeszcze słynie mołdawska kuchnia?
Bartek Kieżun

Bartek Kieżun

Krakowski Makaroniarz
Bartek Kieżun, z wykształcenia antropolog kultury, z zamiłowania kucharz. Miłośnik książek, nie tylko kulinarnych. Publikuje w magazynie KUKBUK, stale współpracuje z Radiem Kraków. Jako kucharz gotuje, karmi, prowadzi warsztaty, organizuje wyjątkowe kolacje degustacyjne oraz sędziuje na konkursach kulinarnych. Autor książki „Italia do zjedzenia"

moldawia2

Mołdawia uwodzi prostymi smakami. W kuchni tego niewielkiego kraju pojawiają się potrawy znane z Ukrainy i Rumunii, ale tamtejsze gospodynie każdy posiłek doprawiają sporą dawką gościnności, co sprawia, że każde, nawet najprostsze jedzenie smakuje jak ambrozja. Oto przegląd tego, czego koniecznie trzeba spróbować podczas wizyty w Mołdawii.

Bałabuszki to drożdżowe bułki pieczone w zestawach po siedem w okrągłych formach. Nabierają wyjątkowego smaku w dwóch etapach. Pierwszy – nie do powtórzenia w domowych warunkach – to pieczenie w piecu opalanym drewnem, drugi to spora ilość masła i czosnku, z których powstaje sos. Polane nim bałabuszki smakują bosko!

Plăcintă to chleb… no, prawie. Ciasto bywa różne w zależności od regionu (filo, drożdżowe, chlebowe), w nie zawija się farsz. Jego podstawą bywa ser owczy, bywa kapusta, bywają również ziemniaki. Nafaszerowane ciasto formuje się w długi, cienki rulon, a ten skręca się jak węża i piecze na złoto!

Sarmale powstają poprzez zawinięcie farszu w liście winorośli, choć bywają też owinięte w liście kapusty – ale te winogronowe są lepsze! Nadzienie jest prościutkie, to ryż, koperek, lubczyk marchewka i cebula – i ten zestaw chyba wyczerpuje temat, ale jak to smakuje…

Kiszone zielone pomidory to mołdawskie kimchi. Przenoszą do raju z każdym kęsem. Doprawia się je na ostro, pikantną papryką, i pogłębia smak lubczykiem. Mołdawianie twierdzą, że nie ma nic lepszego na kaca. Nie wiem, czy to prawda – kaca w Mołdawii nie miałem ani razu, bo wina są świetne!

Wino w Mołdawii, jak wszędzie, może okazać się kiepskie, łatwiej jednak trafić na świetne. Po latach radzieckiej dominacji, kiedy gospodarka centralnie planowana nakazywała robić wina dużo i nieważne jakiej jakości, dziś mołdawski trunek to podstawa tamtejszej gospodarki, i to znakomita jakościowo. Mój faworyt to Château Purcari!

Barszcz gotowany w letniej kuchni to jedna z najczęściej spożywanych latem mołdawskich zup. Jest lekki jak piórko, bo zazwyczaj bezmięsny. Cieszy smakiem warzyw wyrwanych z ziemi tuż przed gotowaniem. Bywa warzony na ogniu, w garnku do potraw typu bogracz.

Vărzări to ciastka z wiśniami. Ciasto, tak jak w przypadku plăcenty, różni się w zależności od miejsca, z którego vărzări pochodzą, jednak najczęściej bazą są drożdże. Na farsz składają się wiśnie i cukier – i okazuje się, że do szczęścia naprawdę niewiele więcej trzeba.

Wspominając wyjazd do Mołdawii, nieco się rozmarzyłem i planuję próbę z plăcintą w domu. Efekty już niedługo!


© KUKBUK 2018