Kukbuk
Kukbuk
Zofia Janina Borysiewicz prowadzi audycję w MSN w Warszawie

Radio Kapitał

Dodaj do 'Przeczytaj później'

Kiedy zewsząd atakują nas obrazy, wolimy słuchać i mówić – i to mądrze. Komuna Warszawa i Fundacja Bęc Zmiana zainicjowały działalność społecznościowego radia internetowego. Współtworzyć może je każdy. O oddolnej inicjatywie tworzenia stacji kulturalnej Radio Kapitał opowiada jego współtwórczyni Zofia Janina Borysiewicz.

Opublikowano: 12 Sierpnia 2019
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 6 minut!

Radio Kapitał stworzyliście w myśl hasła „Ja nie mam nic, ty nie masz nic – zakładamy radio”, ale żeby zachować precyzję, zaznaczę, że bazujecie na społecznym akcjonariacie. Tyle zdradzam, teraz ty wyjaśnij, na czym to polega.


Akcje radia można kupić podczas radiowych wydarzeń i w sklepie Fundacji Bęc Zmiana na Mokotowskiej 55. Kupno akcji działa jak cegiełka, z tym że ma ona dodatkowo taką funkcję, że dajemy osobom, które wsparły naszą inicjatywę, wpływ na rozwój radia. Na przykład dwa tygodnie temu zorganizowaliśmy walne zebranie akcjonariuszy, podczas którego osoby mające akcje mogły współdecydować, na co wydamy zebrane pieniądze. Zdecydowaliśmy, że fundusze wykorzystamy do stworzenia strony internetowej, a zakup sprzętu radiowego odłożymy na później.

Czyli wykupując akcje, wspieram was ideologicznie i strategicznie, a czy mogę też podsuwać pomysły na treści albo sama nadać coś w eter?


Jako akcjonariuszka masz prawo do uczestniczenia w zebraniach i decydowania o przyszłości radia, natomiast pomysł na treści może zgłosić każdy – w ramach open call. Nie trzeba być akcjonariuszem ani akcjonariuszką. Działamy jako radio społecznościowe, więc akcjonariusze nie mogą zażądać danej audycji, ale kolektywnie możemy stwierdzić, że jakiś temat jest ważny i chcielibyśmy go poruszyć na antenie. Każdy może zgłosić do nas swoją propozycję, ale odpowiedzialność i realizacja leżą po stronie autora czy autorki. Żeby dostać instrukcję, wystarczy napisać mail na adres radio.kapital2019@gmail.com. Audycję można poprowadzić w naszym studiu w Warszawie albo nagrać ją w domu i nam wysłać. Formy mogą być różne: set didżejski, publicystyka, rozmowa z ciekawą osobą. Duża część naszych audycji to właśnie sety muzyczne i pasma kuratorskie.

Akcje o różnej wartości

Akcje Radia Kapitał (fot. Justyna Chmielewska)

Audycja Radia Kapitał

Gościni audycji Reisefieber Ewelina Leszczyńska i prowadząca Zofia Janina Borysiewicz

Zatem Radio Kapitał to rosnąca grupa prowadzących audycję, akcjonariusze i akcjonariuszki plus założyciele Fundacji Bęc Zmiana i Komuny Warszawa. Dwie ostatnie to silne organizacje ze wspólnym mianownikiem: niezależność. Jak doszło do tego połączenia sił, którego wynikiem jest nowa internetowa rozgłośnia?


Sam pomysł pojawiał się w różnych rozmowach, krążył po mieście już od jakiegoś czasu. W końcu, dzięki poleceniom Antka Michnika i Jacka Plewickiego, Grzegorz Laszuk trafił do facebookowej grupy dyskusyjnej zrzeszającej różne warszawskie kolektywy, które zastanawiały się, jak stworzyć radio. Gdzieś w tym wszystkim była Bogna Świątkowska, założycielka Fundacji Bęc Zmiana, która ma doświadczenie jako dziennikarka radiowa i organizatorka wydarzeń kulturalnych. I tak dzięki synergii pomysłów i możliwości doszło do pierwszego spotkania redakcji. Potem dołączały kolejne osoby, które teraz tworzą trzon radiowej ekipy i dzięki którym działamy. Jeśli chodzi o mnie, to do Radia Kapitał trafiłam właśnie przez Bognę Świątkowską. Jakieś 10 lat temu pracowałam w sklepie Bęc Zmiany i pamiętam, że klienci często pytali o muzykę, którą tam puszczałam. Grywałam też wtedy z kolegami sety w warszawskich klubach, Eufemii i Powiększeniu. Później wyjechałam na kilka lat z Warszawy, sporo podróżowałam, a kiedy wróciłam, stworzyłam dla Bogny set w Bęc Radio na SoundCloud. Po nim zaproponowałam jej nagranie kolejnego setu, a wtedy ona zaprosiła mnie na spotkanie redakcji tworzącego się właśnie Radia Kapitał. Zawsze chciałam mieć własną audycję w radiu, no i teraz mam! Nazywa się „Reisefieber” i jest poświęcona bliskim mi tematom: turystyce w kontekście postwzrostu, przemieszczaniu się i związanym z tym emocjom. W każdą środę między dziewiętnastą a dwudziestą pierwszą zapraszam do studia różne osoby i przeplatam nasze rozmowy muzyką; czasem są to moje wybory, a czasem moich gości.

Działamy jako radio społecznościowe, więc akcjonariusze nie mogą zażądać danej audycji, ale kolektywnie możemy stwierdzić, że jakiś temat jest ważny i chcielibyśmy go poruszyć na antenie.

Właśnie – w radiu się mówi albo gra muzykę, jakie proporcje są u was? I co w ciągu ponad miesiąca działalności waszej platformy wymiany myśli i dźwięków wysłaliście do słuchaczy?


Zdecydowanie dużo więcej jest u nas muzyki. Jeśli chodzi o publicystykę, mamy na przykład świetną audycję „Siemanko prawko” prawniczki Beaty Siemieniako. Do jednej z audycji zaprosiła członków Komitetu Obrony Praw Lokatorów, rozmawiali o eksmisjach i radzili, jak się zachować w takiej sytuacji. To ważne, bo dla wielu osób taka wiedza może być realną pomocą. Poza tym wiele z naszych audycji jest emitowanych w cyklach dwutygodniowych. Co drugą niedzielę można posłuchać audycji „Węsz” Kai Domińskiej i Katarzyny Korytowskiej, w której dziewczyny opowiadają o zapachach. Po za tym w co drugą środę jest audycja „Czarodziejskie pudełko”, o serialach, prowadzona przez Klarę Cykosz i Klaudię Rachubińską. Również w co drugą środę można posłuchać audycji poetyckiej „Dialogi” Marty Orlikowskiej, a w czwartki – wymykającej się wszelkim kategoriom, ultraciekawej „Po nutce do kłębka” Pawła Gawlika. Jednak myślę, że najcenniejsze, co udało nam się zrobić przez ten pierwszy miesiąc, to zbudować społeczność wokół radia – zebraliśmy grupę ludzi, którym chce się razem działać.

Logo Radio Kapitał

To teraz słowo o nazwie. Wiadomo, że kapitał może być niematerialny, i zakładam, że u was odnosi się do zasobów intelektualnych współtwórców, ale termin jest prowokacyjny – co was łączy z kapitalizmem?


Nazwę wymyślił Tomasz Plata, kurator wystawy z okazji jubileuszu Komuny Warszawa. To dłuższa historia z meandrami, ale moim zdaniem kluczowe jest to, że nazwa to przewrotne nawiązanie do kapitalizmu, bo chodzi nam bardziej o kapitał społeczny, łączenie ludzi, a nie zysk liczony w złotówkach.

Internet internetem, ale radio musi mieć studio. Teraz, w ramach jubileuszowej rezydencji Komuny Warszawa, nadajecie z Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie – od końca czerwca przez trzy miesiące. Co będzie dalej?


Chcielibyśmy mieć studio w jednym miejscu i jesteśmy na etapie tworzenia strategii, która pozwoli nam to zrealizować. Z założenia Radio Kapitał jest niekomercyjne, więc jeśli nie zarabiamy, nie mamy jak płacić za przestrzeń. Obmyślamy różne sposoby wybrnięcia z tej sytuacji. W tej chwili nie wiemy, w którym kierunku to pójdzie – czy będziemy latającym radiem, czy uda nam się gdzieś przezimować. Poza tym sprzęt, na którym teraz bazujemy, też jest pożyczony. Więc czeka nas sporo wyzwań, na które – mam nadzieję – jesteśmy gotowi. Jeśli jest ktoś, kto chciałby podzielić się z nami swoją przestrzenią lub w inny sposób się zaangażować – chętnie przyjmiemy taką propozycję.

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka