Kukbuk
Kukbuk

„Jedzenie w misce jest bardziej aromatyczne”. Dlaczego warto zrezygnować z talerza?

Dodaj do 'Przeczytaj później'

„Jedzenie z miski to mój najprostszy sposób na szczęście, którym chcę się podzielić”, pisze Laura Osęka w swojej nowej książce „Miska szczęścia. Lokalnie, zdrowo, sezonowo”. I przekonuje, że miskę warto polubić nie tylko ze względów praktycznych, ale i naukowych. Sprawdźcie dlaczego!

Tekst: Laura Osęka

Zdjęcia: Jarosław Roger Berdak

Opublikowano: 16 Listopada 2018
Ten artykuł przeczytasz w mniej niż 8 minut!

Moja przygoda z gotowaniem zaczęła się kilkanaście lat temu. Nie chcąc jeść mięsa i żyć wyłącznie na naleśnikach oraz makaronie z pomidorami, musiałam nauczyć się gotować. Na początku robiłam bardzo proste dania, głównie według przepisów z książek Jamiego Olivera i Pascala Brodnickiego (jego zupa pomidorowa była genialna!), następnie pierwsze eksperymenty z wypiekami Nigelli Lawson z How To Be a Domestic Goddess. A wkrótce machina zaczęła napędzać się sama. Zaczęłam kupować książki kucharskie – początkowo zagraniczne z księgarni amerykańskiej, później odkryłam źródła internetowe. I po 10 latach doszłam prawdopodobnie do 1000 tytułów. Czasami z nich korzystam, ale najczęściej stanowią dla mnie źródło inspiracji. Lubię je przeglądać przed zaśnięciem albo w drodze. Z każdej podróży przywożę kolejne książki, by domowa kuchnia (i biblioteczka) stawała się coraz ciekawsza*. (…)

Jedzenie z miski to mój najprostszy sposób na szczęście, którym chcę się podzielić. Mam nadzieję, że moje przepisy zachęcą do eksperymentowania w kuchni i staną się źródłem wielu inspiracji.

Laura Osęka

Laura Osęka

Potrawy z tej książki proponuję podawać w miskach, chociaż część z nich świetnie sprawdzi się serwowana na talerzu, czy też zabrana do pracy czy szkoły w pudełku lunchowym. Na wszystkich zdjęciach znajduje się ta sama miska. To moja miska szczęścia, która towarzyszyła mi przez cały rok. Była ze mną w podróży i na zakupach. Miskę, która ma na sobie całe uniwersum kropek w kolorze kobaltu i złota, wykonała dla mnie Ewa Lewandowska.

Dlaczego wybrałam miskę? Bo kojarzy się z comfort foodem. Bo można umieścić w niej wszystko, czego tylko dusza zapragnie, i jeść albo łyżką, albo widelcem i nożem, albo rękami (doznania są wtedy zupełnie inne!). Jednocześnie naukowcy odkryli, że jedzenie z miski, którą łatwo podnieść i przybliżyć do twarzy, jest odbierane jako bardziej aromatyczne, a co za tym idzie – smaczniejsze. Miska zapewnia też intymność i wygodę, bo można z niej jeść przy stole, na kanapie i w łóżku, bez większych obaw o pobrudzenie wszystkiego wokół. Z miski dawniej jadało się głównie zupę. Z kolei w innych kulturach to właśnie miska była najbardziej tradycyjnym naczyniem do podawania potraw.

Wytrawna owsianka z dynią

Owsianka kojarzy się ze słodkim śniadaniem, z czymś, co jest ciepłe i kojące. Jednak w sezonie na dynię warto spróbować jej w wersji wytrawnej, z dodatkiem cebuli i pestek.

Składniki:

  • 100 g płatków owsianych górskich lub zwykłych
  • 500-600 ml mleka migdałowego (możesz też użyć takiego z kartonu) bądź krowiego
  • 200 g dyni hokkaido lub butternut
  • 1 niewielka czerwona cebula
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka octu balsamicznego
  • szczypta płatków chili
  • 1 łyżeczka miodu
  • 2-3 listki szałwii
  • sól
  • pieprz

Do podania:

  • 10 g twardego sera dojrzewającego, np. Džiugas lub Emilgrana
  • 2 łyżki zmieszanych ziaren słonecznika i dyni

W garnku umieść płatki owsiane, mleko migdałowe, dodaj szczyptę soli. Doprowadź do wrzenia, zmniejsz ogień i gotuj około 15 minut.

Dynię pozbaw pestek i pokrój w centymetrową kostkę. Cebulę obierz i posiekaj w kostkę. Na patelni rozgrzej olej, dodaj cebulę, ocet, chili i miód. Smaż przez chwilę, po czym dołóż dynię i listki szałwii. Przypraw do smaku solą i pieprzem.

Owsiankę podawaj ze smażoną dynią, posypaną startym na tarceo małych oczkach serem i ziarnami słonecznika oraz dyni.

Zimowa owsianka z pieczoną gruszką

Pieczona gruszka ma w sobie coś niesamowitego. Jej słodycz idealniepodkreślają cynamon i kardamon, a podana do zwykłej z pozoru owsianki robi z niej danie godne króla.

Składniki:

  • 6 łyżek płatków owsianych górskich lub zwykłych
  • 1 banan
  • 1 łyżka masła orzechowego (możesz użyć gotowego)
  • 350 ml mleka owsianego (możesz też użyć takiego z kartonu) bądź krowiego
  • garść dowolnych orzechów

Pieczona gruszka:

  • 1 gruszka
  • 1 łyżka miodu
  • szczypta cynamonu
  • szczypta kardamonu 

Nagrzej piekarnik do temperatury 180°C. Gruszkę obierz, pozbaw gniazda nasiennego, pokrój w kostkę o boku 1 cm i przełóż do naczynia żaroodpornego. Wymieszaj z miodem, cynamonem oraz kardamonem. Piecz około 15 minut.

W garnku umieść płatki owsiane, pokrojonego banana, masło orzechowe i mleko owsiane. Doprowadź do wrzenia, starannie wymieszaj, zmniejsz ogień i gotuj jeszcze 2-3 minuty.

Owsiankę podawaj w misce, z pieczoną gruszką na wierzchu i pokruszonymi orzechami.

Pieczona owsianka z jabłkiem

Gdy nie chce się wyściubiać nawet czubka nosa spod kołdry, a gotowanie rano wydaje się wyzwaniem, idealnie sprawdzi się owsianka upieczona z jabłkami, które można przechowywać do wczesnej wiosny, i rozgrzewającymi przyprawami. Taki miks przypraw korzennych znany jest z szarlotek francuskich, ale jest używany także w Polsce. Jeśli lubisz, dodaj też szczyptę mielonego ziela angielskiego.

Składniki:

  • 2 jabłka
  • 100 g płatków owsianych górskich lub zwykłych
  • garść dowolnych orzechów
  • 350 ml mleka roślinnego (możesz też użyć takiego z kartonu) bądź krowiego
  • sok i skórka z ½ cytryny
  • 1 łyżeczka kardamonu
  • ¼ łyżeczki mielonego imbiru
  • ¼ łyżeczki mielonego cynamonu
  • ¼ łyżeczki tartej gałki muszkatołowej
  • 1 łyżka miodu, najlepiej spadziowego
  • szczypta mielonego ziela angielskiego (opcjonalnie)

Nagrzej piekarnik do temperatury 180°C. Przygotuj spore naczynie żaroodporne. Jabłka pozbaw gniazd nasiennych (nie obieraj), a następnie zetrzyj na tarce 1½ jabłka. Orzechy posiekaj albo pokrusz.

W dużej misce wymieszaj wszystkie składniki oprócz miodu i pozostałej połówki jabłka. Przełóż do naczynia żaroodpornego i piecz około 15 minut. Pozostałą część jabłka pokrój w cienkie plastry.

W miskach umieść po połowie upieczonej owsianki i ułóż na niej plasterki jabłka. Całość polej odrobiną miodu.

Owsianka z sosem z mrożonych owoców

Zimą lubię jeść śniadania na ciepło. Nie chcąc korzystać z owoców egzotycznych, sięgam po mrożone polskie mieszanki różnych jagód.

Składniki:

  • 6 łyżek płatków owsianych górskich lub mieszanki innych płatków
  • 2 łyżki kruszonych migdałów
  • 400 ml mleka migdałowego (możesz też użyć takiego z kartonu) bądź krowiego
  • 200 g mrożonej mieszanki owoców, np. malin, jagód, żurawiny
  • 2 łyżki miodu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • szczypta cynamonu
  • płatki migdałów (tyle, ile lubisz)

Płatki owsiane i kruszone migdały zalej mlekiem migdałowym. Doprowadź do wrzenia, zmniejsz ogień i nie mieszając, gotuj 2-3 minuty.

Na patelnię o grubym dnie lub do rondla wrzuć mieszankę owoców, dodaj miód, gałkę muszkatołową i cynamon. Duś, aż owoce puszczą sok i będą miękkie.

Owsiankę podawaj w misce, polaną sosem z owoców i posypaną płatkami migdałów.

*Tekst i przepisy pochodzą z książki Laury Osęki „Miska szczęścia. Lokalnie, zdrowo, sezonowo”.

"Miska szczęścia" to propozycja dla wszystkich, którzy lubią niebanalne, ale jednocześnie bardzo proste posiłki. W tym niepozornym naczyniu możesz podać pożywne, pyszne i kolorowe dania. Chociaż moda na bowl food przybyła do nas z Azji, z przystankiem na Hawajach, to ma również swoje odbicie w polskich tradycjach kulinarnych.

Zainspiruj się lokalnymi i sezonowymi składnikami, wybierz ulubione dodatki, przypraw miłością i szczyptą improwizacji. Podaj w ulubionej misce. I rozkoszuj się tym, co najlepsze. Zrób "Miskę szczęścia" po polsku. Tu i teraz.

"W smakowitej misie Laury Osęki spotkały się same dobra. Szczere i autentyczne, przypominają o sensie jedzenia – bezcennej prostocie w czasach nadmiaru. Otulają ciepłem, nie tylko w chłody, a ich dobroduszna energia płynie prosto z serca. Szczęście jest tuż obok. Wystarczy sięgnąć po ukochaną misę". - Daria Pawlewska – redaktorka naczelna magazynu "KUKBUK"

W zawsze głodnym KUKBUK-u mamy niepohamowany apetyt na życie. Codziennie mieszamy w redakcyjnych garnkach. Kroimy teksty, sklejamy apetyczne wątki. Zanurzamy się w kulturze i smakujemy codzienność. Przysiądźcie się do wspólnego stołu i poczujcie, że w kolektywie siła!

Koszyk

suma:
NaN zł
Przejdź do koszyka